Delegacja Dumy w Waszyngtonie. Kto zaprosił Rosjan do USA?
Wizyta rosyjskich parlamentarzystów w stolicy Stanów Zjednoczonych to wydarzenie bezprecedensowe od początku pełnoskalowej agresji Kremla na Ukrainę w lutym 2022 roku. Oficjalna delegacja Dumy w Waszyngtonie pojawiła się na zaproszenie republikańskiej kongresmenki Anny Pauliny Luny. Związana z Trumpem polityczka, znana ze swoich prorosyjskich sympatii, nie kryła zadowolenia z przyjazdu gości z Moskwy.
„To dla mnie ogromny zaszczyt spotkać się dziś z delegacją Dumy Państwowej Rosji w Instytucie Pokoju im. Donalda Trumpa. Dalszy dialog między organami ustawodawczymi pozostaje kluczowy i cieszymy się, że wspólnie dążymy do pokoju” – napisała Anna Paulina Luna na platformie X. Później usunęła ten wpis.
Wizyta od początku budzi ogromne kontrowersje, nie tylko ze względu na trwającą wojnę, ale przede wszystkim ze względu na skład delegacji i historyczne konotacje.
Wnuk Mołotowa w Waszyngtonie. Kim są członkowie delegacji?
Największe emocje wzbudziła obecność Wiaczesława Nikonowa. To wnuk Wiaczesława Mołotowa, czyli szefa radzieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w czasach Józefa Stalina. To właśnie Mołotow, wraz z ministrem spraw zagranicznych III Rzeszy Joachimem von Ribbentropem, podpisał 23 sierpnia 1939 roku pakt o nieagresji między Niemcami a ZSRR. Pakt ten zawierał tajny protokół, który w praktyce był planem rozbioru Polski i podziału stref wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. Kilka dni później, 1 września, Niemcy zaatakowały Polskę, a 17 września dołączył do nich Związek Radziecki, co przypieczętowało los II Rzeczypospolitej.
Obecność potomka jednego z architektów IV rozbioru Polski w amerykańskim Kongresie jest postrzegana jako gest wysoce symboliczny i prowokacyjny. Informację o jego udziale w delegacji potwierdził m.in. dziennikarz Polskiego Radia 24 Marek Walkuski.
Jak donosi „New York Times”, oprócz Nikonowa do Waszyngtonu przybyli także była łyżwiarka figurowa i mistrzyni olimpijska Swietłana Żurowa oraz członek komisji spraw zagranicznych Dumy Aleksandr Czernyszow. Co ciekawe, Departament Stanu nie zgodził się na przyjazd szefa tej komisji, Leonida Słuckiego, który również znajduje się na listach sankcyjnych.
Polecany artykuł:
Według rosyjskich mediów państwowych, Leonid Słucki, któremu odmówiono wjazdu, określił wizytę swoich kolegów jako „spotkanie testowe”, mające na celu „wzajemne wyczucie się i wysłuchanie”. Oficjalny program spotkań nie jest znany, ale według Radia Wolna Europa delegaci mają w planach rozmowy z urzędnikami Departamentu Stanu.
Źródło: PAP, X
Polecany artykuł: