Priorytety w polityce zagranicznej prezydenta Nawrockiego
Mija rok, odkąd 6 sierpnia 2025 roku prezydent Karol Nawrocki objął urząd głowy państwa. Jego kancelaria podsumowuje ten czas, wskazując na cztery główne filary aktywności: wzmocnienie bezpieczeństwa w oparciu o sojusz z USA, korektę w relacjach z Ukrainą, działania regionalne oraz starania o stałe członkostwo w G20. O szczegółach w rozmowie z PAP opowiedział prezydencki minister Marcin Przydacz, który nie szczędził też gorzkich słów pod adresem rządu Donalda Tuska, a zwłaszcza ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Polecany artykuł:
Zdaniem kancelarii prezydenta, kluczem do bezpieczeństwa Polski jest zacieśnienie relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Minister Marcin Przydacz podkreśla, że udało się to osiągnąć dzięki osobistym relacjom prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem. – Ma osobiste, bardzo dobre relacje, które przekładają się na dobre decyzje dla Polski – ocenił. Efektem ma być nie tylko utrzymanie, ale i potencjalne zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, w czasie gdy w innych krajach Europy może ona zostać ograniczona. Według prezydenckiego ministra Marcina Przydacza, kluczowe dla pierwszego roku prezydentury Karola Nawrockiego było wzmocnienie bezpieczeństwa Polski w oparciu o sojusz z USA oraz korekta w relacjach z Ukrainą. Pałac Prezydencki liczy, że obecność rotacyjna wojsk USA zostanie przekształcona w stałą.Pytany o słowa szefa BBN Bartosza Grodeckiego, że po stronie USA jest „ogromna otwartość" na dołączenie Polski do natowskiego programu Nuclear Sharing, Przydacz zaznaczył, że to bardzo długi proces, który wymaga codziennej pracy dyplomatycznej, ale też budowania zaufania pomiędzy Polską a USA. - Akurat pan minister Radosław Sikorski tutaj nie buduje tego poczucia zaufania w tych relacjach - dodał Przydacz. Według niego szef polskiej dyplomacji "ma częściowo destrukcyjny wpływ na te relacje, także i za sprawą swoich wielu nieprzemyślanych komentarzy".
Jak twierdzi PRzydacz, drugim ważnym elementem nowej polityki zagranicznej Polski jest zmiana podejścia do Ukrainy. Choć wsparcie dla Kijowa w walce z Rosją jest utrzymane, prezydent Karol Nawrocki postawił na bardziej asertywną postawę w kwestiach historycznych. Chodzi głównie o zgodę na prace poszukiwawczo-ekshumacyjne ofiar OUN-UPA oraz zatrzymanie procesu gloryfikacji zbrodniarzy. Według ministra Marcina Przydacza, ta "delikatna korekta" przynosi już efekty w postaci zgód wydawanych przez stronę ukraińską po rozmowach prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.
Polska w G20. Co to oznacza dla gospodarki?
Jednym z największych sukcesów dyplomatycznych minionego roku, mocno akcentowanym przez Pałac Prezydencki, jest zaproszenie Polski do udziału w pracach grupy G20. To forum zrzeszające największe gospodarki świata, do którego należą m.in. USA, Chiny, Niemcy, Japonia i Unia Europejska. Polska w 2026 roku pełni rolę gościa specjalnego, co otwiera drogę do stałego członkostwa.
Zdaniem ministra Marcina Przydacza, zaproszenie Polski do pełnego udziału w formacie G20 to bezpośredni efekt dobrych relacji osobistych między prezydentem Karolem Nawrockim a prezydentem USA Donaldem Trumpem. Kancelaria podkreśla, że obecność przy stole z globalnymi potęgami to ogromna szansa dla polskiej gospodarki i wzmocnienie pozycji kraju na arenie międzynarodowej. Polska delegacja chce wykorzystać tę okazję do rozmów o bezpieczeństwie energetycznym, dywersyfikacji dostaw oraz problemach demograficznych, które dotykają większość rozwiniętych państw.
Celem na kolejne lata jest przekonanie pozostałych członków G20 do stałego włączenia Polski w ten format. Jak zaznaczył minister Marcin Przydacz, jest to zadanie zarówno dla Pałacu Prezydenckiego, jak i dla rządu.