- Sąd Okręgowy w Warszawie uznał Zbigniewa Ziobrę winnym zniesławienia Agnieszki Holland, nakładając na niego karę za porównanie jej filmu "Zielona Granica" do propagandy III Rzeszy i stalinizmu.
- Jeżeli wyrok się uprawomocni, to Ziobro będzie musiał opublikować przeprosiny na platformie X i wpłacić 50 tysięcy złotych na rzecz Stowarzyszenia "Dzieci Holocaustu".
- Sprawa dotyczy wypowiedzi Ziobry z września 2023 roku, w której oskarżył Holland o tworzenie propagandowego filmu szkalującego Polaków.
- Były minister sprawiedliwości zapowiedział odwołanie się od wyroku, twierdząc, że ogranicza on wolność obrony żołnierzy i dobrego imienia państwa.
Wyrok w procesie Agnieszki Holland ze Zbigniewem Ziobro
Sąd uznał, że Zbigniew Ziobro zniesławił reżyserkę. Były minister sprawiedliwości musi teraz publicznie przeprosić i zapłacić wysoką karę finansową. To finał sprawy, która ciągnęła się od 2023 roku.
Zgodnie z wyrokiem, Zbigniew Ziobro ma opublikować na platformie X (dawniej Twitter) oświadczenie o konkretnej, narzuconej przez sąd treści. Oprócz tego polityk musi wpłacić 50 tysięcy złotych na cel społeczny – na konto Stowarzyszenia „Dzieci Holocaustu”. Sąd precyzyjnie określił, jak mają brzmieć przeprosiny:
"Ja, niżej podpisany Zbigniew Ziobro przepraszam Agnieszkę Holland za wielokrotne naruszenie jej dóbr osobistych, w szczególności nazwiska, czci, godności osobistej oraz twórczości artystycznej poprzez porównywanie jej i wyreżyserowanego przez nią filmu 'Zielona Granica' do działalności propagandystów III Rzeszy i stalinizmu oraz innych zbrodniczych reżimów poprzez oskarżenie jej o moralną zbrodnię oraz używanie innych haniebnych i stygmatyzujących określeń."
O co chodziło w sporze o film "Zielona Granica"?
Cała sprawa ma swój początek we wpisie na platformie X z 7 września 2023 roku. Właśnie wtedy lider Suwerennej Polski Zbigniew Ziobro skomentował wywiad z reżyserką Agnieszką Holland dotyczący premiery jej filmu „Zielona Granica”. To właśnie ten wpis, porównujący twórczość reżyserki do propagandy III Rzeszy, stał się podstawą do wytoczenia procesu o zniesławienie.
Polityk napisał wtedy:
"W III Rzeszy Niemcy produkowali propagandowe filmy pokazujące Polaków jako bandytów i morderców. Dziś mają od tego Agnieszkę Holland…Reakcja reżyserki była natychmiastowa. Stwierdziła, że post Zbigniewa Ziobry „w sposób oczywisty narusza moje dobra osobiste i stanowi zniesławienie”. Zanim sprawa trafiła do sądu, Agnieszka Holland wezwała polityka do publicznych przeprosin i wpłaty 50 tysięcy złotych na cele charytatywne. Ponieważ nie doczekała się reakcji, skierowała sprawę na drogę sądową. Sam film „Zielona Granica” opowiada o kryzysie migracyjnym na granicy polsko-białoruskiej, przedstawiając historię z perspektywy uchodźców, aktywistów i funkcjonariuszy Straży Granicznej."
Zbigniew Ziobro komentuje wyrok i zapowiada apelację
Niedługo po ogłoszeniu decyzji sądu lider Suwerennej Polski Zbigniew Ziobro opublikował na platformie X obszerne oświadczenie. Nie zgadza się z wyrokiem, który nazywa przyzwoleniem na znieważanie polskich żołnierzy. Polityk zapowiedział, że jego pełnomocnicy niezwłocznie zaskarżą wyrok w procesie o zniesławienie wytoczonym przez Agnieszkę Holland.
W swoim wpisie Zbigniew Ziobro argumentuje, że wyrok jest niesprawiedliwy i tworzy podwójne standardy. Jego zdaniem, pozwala on reżyserce na bezkarne używanie ostrych słów wobec żołnierzy i polityków, jednocześnie zabraniając jemu samemu krytyki filmu.
Jednej stronie wolno wszystko: obelgi, oszczerstwa, najcięższe historyczne porównania i publiczne oczernianie ludzi w mundurach. Drugiej stronie nie wolno nawet użyć mocnej, zdecydowanej oceny w obronie żołnierzy, dobrego imienia państwa i zwykłej prawdy. Ci, którzy stają w obronie Polski, munduru i honoru żołnierza, mają milczeć, przepraszać i płacić – napisał polityk.