Stowarzyszenie "Rozwój Plus" to nowa partia? Janusz Cieszyński wyjaśnia
Stowarzyszenie byłego premiera Mateusza Morawieckiego od początku budzi ogromne emocje wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Część polityków partii widzi w nim próbę budowy konkurencyjnego bytu politycznego. Poseł Janusz Cieszyński, były minister cyfryzacji w rządzie Mateusza Morawieckiego i członek-założyciel stowarzyszenia, stanowczo temu jednak zaprzecza.
– Jestem od 14 lat członkiem Prawa i Sprawiedliwości, więc wiem, jak wygląda statut partii. Stowarzyszenie Rozwój Plus nie ma żadnych celów, które w jakikolwiek sposób kolidują z celami Prawa i Sprawiedliwości – przekonywał Janusz Cieszyński w podcaście „Niedyskretnie o politykach”. Jak tłumaczy, celem jest przyciągnięcie do obozu prawicy ludzi, którzy nie chcą angażować się w życie partyjne. – Znam sporo ludzi z branży cyfrowej, technologicznej, którzy wprost mówią: „ja do partii się nie chcę zapisywać”. Polityka partyjna została w większości ludzi trwale zohydzona – wyjaśniał poseł PiS.
Polecany artykuł:
Mimo uspokajających deklaracji, atmosfera w Prawie i Sprawiedliwości jest napięta. Prezes Jarosław Kaczyński miał postawić członkom stowarzyszenia ultimatum: albo zrezygnują z działalności w nowej organizacji, albo nie znajdą się na listach wyborczych PiS. Sam Janusz Cieszyński stara się tonować nastroje, twierdząc, że to kwestia do wyjaśnienia podczas rozmowy Mateusza Morawieckiego z prezesem partii.
Poseł Janusz Cieszyński przyznaje, że spór ma głębsze korzenie i sięga czasów, gdy środowisko skupione wokół Zbigniewa Ziobry otwarcie kontestowało ruchy premiera Mateusza Morawieckiego. – Chcąc dobrze, strzelali do naszej bramki. To mi się nie podobało i to się tak ciągnie – stwierdził, dodając jednak, że w kluczowych momentach potrafią się zjednoczyć.