Szef rządu podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie rządowego samolotu stwierdził, że żadna konstytucja nie jest w pełni precyzyjna, ale do tej pory polska ustawa zasadnicza działała przez prawie trzy dekady. Stwierdził, że "przy odrobinie dobrej woli i przy uczciwym czytaniu" konstytucji można ustanowić dobre relacje na linii rząd-prezydent. - Konstytucja jednoznacznie określa, kto rządzi, odpowiada za decyzje w Polsce. I to jest oczywiście rząd. Rzeczpospolita to jest republika parlamentarno-gabinetowa. Zadania i rola prezydenta są dość precyzyjnie opisane w konstytucji. Ale jeśli ktoś ma złą wolę i chce tę Konstytucję czasami gwałcić, czasami omijać, czasami reinterpretować, to oczywiście zawsze znajdzie taką możliwość, ale ze złymi skutkami. Najgorsze reżimy miały pięknie napisane konstytucje, ale tak naprawdę o praktykę działania - mówił.
Zobacz: Janusz Kowalski ujawnił, czemu naprawdę odszedł z PiS! W tle człowiek Janusza Palikota
- Ja pomijam już fakt, że prezydent Nawrocki, podobnie jak jego poprzednik, nie wydaje mi się politykiem, któremu naprawdę zależy na ładzie konstytucyjnym, tylko raczej na zmianie ustroju tak, aby to on miał więcej do powiedzenia. Ale to jest iluzja i uważam, że to nie byłoby pożyteczne dla Polski. Wydaje mi się, że mniej więcej system, jaki mamy w tej chwili, dobrze służy polskim sprawom. Tak że ja nie wybieram się do pracy nad nową konstytucją z prezydentem Nawrockim - tłumaczył premier.
Sprawdź: Donald Tusk leci spotkać się z papieżem Leonem XIV. Oficjalne wieści z Watykanu
Dopytywany o to, czy Koalicja Obywatelska wyśle kogoś do Rady Nowej Konstytucji przy Prezydencie RP, Tusk stwierdził, że "nie chce zaostrzać atmosfery". - W poważnej rozmowie na temat konstytucji jestem gotów uczestniczyć nawet osobiście, ale w grach politycznych nie. Jeśli ktoś chce wierzyć w to, że to jest poważna inicjatywa, jego sprawa. Jeśli państwo chcecie to na serio komentować, wasza sprawa, takie jest prawo mediów, nie mam z tym problemu. Ale ja nie będę udawał, że to jest poważna inicjatywa i ja z panią Przyłębską nie będę dyskutował na temat ładu konstytucyjnego, bo powiem szczerze, czułbym się dość groteskowo w takim gronie - stwierdził bezceremonialnie.
Galeria poniżej: Gdy ludzie przekazywali sobie znak pokoju kamery pokazały Tuska i Nawrockiego. Tak się zachowali