„Super Express”: - Zbigniew Ziobro dostał azyl polityczny i ochronę międzynarodową na Węgrzech Viktora Orbana. Wystąpił także o objęcie żony międzynarodową ochroną. Co polski rząd, czy konkretnie pan jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny zamierza dalej zrobić w sprawie Zbigniewa Ziobry?
Waldemar Żurek: - Widzieliśmy pana Ziobrę, który występuje w polskich mediach i miesza się w zeznaniach o tym, kiedy złożył wniosek, czy widział decyzję o azylu etc. My nie mamy de facto żadnego formalnego dokumentu, który wskazywałby, że Ziobro ma azyl polityczny. Jestem w tym przypadku formalistą i wolałbym zobaczyć papiery. Jeśli zobaczę, że nasz MSZ dostanie takie pismo od Węgier, to będziemy się zastanawiać, co dalej ze sprawą Ziobry zrobić. Czy machamy ręką i czekamy na kwietniowe wybory na Węgrzech, kiedy Orban najpewniej straci władzę, czy zastanawiamy się teraz nad środkami prawnymi, dlatego, że jednak w ramach UE to jest dość nietypowe zachowanie Węgier, gdyż państwa unijne mają zasadę wzajemnego zaufania do wymiaru sprawiedliwości. I regułą było to, że stosuje się Europejski Nakaz Aresztowania i to przyspiesza nam bardzo ściąganie osób podejrzewanych, czy podejrzanych tak, aby stawiły się przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Tutaj okazało się, że pan Ziobro, który pomawiał wszystkich od miękiszonów i fujar, sam zachowuje się jak miękiszon. Pozował na twardego szeryfa, ale okazuje się, że to była tylko poza. Jak przyszło do zmierzenia się z rzeczywistością, do stanięcia przed wymiarem sprawiedliwości, to on ucieka od odpowiedzialności.
Zbigniew Ziobro dostał azyl, ale straci duże pieniądze. „Twarz już stracił”
- Ziobro broni się i ciągle powtarza, że w Polsce nie może liczyć na sprawiedliwe, uczciwe sądy i prokuraturę...
- Te jego wypowiedzi o tym, że nie będzie miał w Polsce prawa do dobrego wymiaru sprawiedliwości, to można między bajki włożyć. Widzimy przecież różne decyzje prokuratury. Widzimy pana Mateckiego, który odpowiada z wolnej stopy, widzimy pana Morawieckiego w prokuraturze, który zachowuje się zupełnie inaczej niż Ziobro i widać, że chce się z tym zmierzyć. Ziobro zachowuje się tutaj zupełnie niestandardowo. On ucieka do najbliższego sojusznika Putina. Jednego dnia widzimy zdjęcia Orbana z Putinem, a drugiego widzimy zdjęcie Ziobry z Orbanem. Węgry dziś są na cenzurowanym, na Węgrzech przecież jest problem z wymiarem sprawiedliwości, jest problem z wolnymi mediami, problem z demokracją. I jeśli Węgry teraz próbują nas pouczać, to naprawdę można się z tego uśmiać. W dodatku Węgry działają przeciwko Polsce, przeciwko naszemu bezpieczeństwu. Wydaliśmy nasz sprzęt Ukrainie, żeby broniła się przed naszym największym wrogiem, czyli Rosją, a Węgry blokują nam wypłatę środków z funduszu, który ma być w całości przeznaczony na modernizację naszej armii. Zadziwia to, że Ziobro tego wszystkiego nie dostrzega tylko cieszy się i pokazuje te zdjęcia z Orbanem… To pogrąża go w oczach opinii publicznej. Ziobro powinien zmierzyć się z polskim wymiarem sprawiedliwości, a nie uciekać do Orbana.
- Tymczasem Ziobro oskarża polski rząd o łamanie prawa i przejmowanie instytucji państwowych. Jego zdaniem prokuratura została podporządkowana partyjnym interesom Donalda Tuska poprzez bezprawne pozbawienie funkcji Prokuratora Krajowego.
- To wszystko bajki pana Ziobry. Ja sam np. czasem nie zgadzam się z decyzjami prokuratorów, którzy formalnie mi tylko podlegają, ale są niezależni. Ziobro nie ma argumentów. Cały czas próbuje grać politycznie. Jednego dnia słyszymy, że Ziobro jest zagrożony, bo jest chory... Mamy naprawdę szpitale przy aresztach śledczych, zakładach karnych, ale nie mamy jeszcze przecież decyzji sądu w jego sprawie. To niezawisły sąd zdecyduje, czy Ziobro będzie mógł odpowiadać z wolnej stopy, czy też nie. Ale Ziobro jakby czuł, że narobił wiele złych rzeczy i że będzie mu trudno się obronić. Jego zachowanie i ucieczka na Węgry to tylko potwierdza.
Azyl dla Mateckiego? Poseł PiS pod lupą po zarzutach o fikcyjne zatrudnienie
- Zdziwiło pana, że żona Ziobry również miała otrzymać azyl na Węgrzech?
- Tego do końca nie wiemy. Przecież żony Ziobry nikt nie ściga, nie ma w jej sprawie żadnego prowadzonego postępowania. Na jakiej więc podstawie miałaby dostać azyl, jak nikt jej nie ściga? Chciałbym zobaczyć dokumenty w tej sprawie, uzasadnienie. Gdyby tak rzeczywiście było, że ona dostałaby azyl, to świadczyłoby o polityczności i całkowitym oderwaniu od argumentów prawnych.
- Czy w sprawie azylu dla Ziobry powinna zareagować Unia Europejska?
- Prawnicy mają różne zdania i musimy to przetestować w praktyce. Bo jeśli jeden kraj unijny ma zaufanie do drugiego, to takie działania nie powinny mieć miejsca, bo wtedy straci na znaczeniu ten wspólny prawny rynek i ENA. Jeśli polscy politycy będą szukać tak bliskich relacji, ochrony, to ja się obawiam, że kiedyś może nastąpić spłacanie długów. Czy UE zareaguje w sprawie Ziobry? Wolałbym, żeby to się odbywało w ramach prawa unijnego. Nie wiemy jeszcze, czy ta sprawa nadawałaby się do zaskarżenia do TSUE. Po pierwsze, chciałbym zobaczyć dokument w sprawie azylu dla Ziobry. To przede wszystkim. Do polskiego MSZ nie wpłynął żaden dokument. To pokazuje, że druga strona jest zupełnie niepoważna.
- Przypomnę, że jeszcze w listopadzie Zbigniew Ziobro mówił, że nie ubiega się o azyl. Tymczasem dziś ten azyl już ma. Kręcił?
- Ziobro ewidentnie kręci i mataczy, jak osoba, która ma coś na sumieniu. Zmienia co chwilę zdanie, jest kompletnie niewiarygodny. My to już widzieliśmy, kiedy był w Polsce. Jednego dnia mówił, że jest chory i nie mógł się stawić, brał na litość ludzi, a drugiego dnia jechał do prokuratury w swojej sprawie. Innym razem mówił, że był ciężko chory, a za chwilę jechał na panel, zwoływał konferencje na Węgrzech etc. Ziobro z dnia na dzień traci coraz bardziej na wiarygodności. Lepiej by zrobił, gdyby stanął przed polskim sądem, w otoczeniu swoich adwokatów, z dostępem wszystkich mediów, i próbował pokazywać, że to on ma rację nawet, jeśli tej racji by nie miał. Zachowałby wtedy ludzki szacunek.
Rozmawiał KAMIL SZEWCZYK