- Rzecznik rządu, Adam Szłapka, odniósł się do zarzutów dotyczących problemów z kontaktem z polską ambasadą w Dubaju.
- Polacy skarżą się, że w obliczu napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie, ambasada jest trudno dostępna.
- Szłapka zapewnił, że sprawa zostanie rozwiązana, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych pracuje nad poprawą kontaktu.
- Podkreślono, że wydziały konsularne mają obowiązek udzielać wsparcia obywatelom.
Ambasada Polski w Dubaju nie odbiera telefonów? Adam Szłapka "słyszałem o takich przypadkach"
Adam Szłapka był gościem Bogadana Rymanowskiego w RadiuZet. Prowadzący przytoczył relacje Polaków, którzy skarżą się, że nie mogą się dodzwonić do polskiej ambasady w Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
- Słyszałem o takich przypadkach, sprawa będzie rozwiązania, dodatkowe numery kontaktu są - odpowiedział Szłapka.
Następnie Bogdam Rymanowski przytoczył relacje według której, po telefonie do polskiej ambasady w Dubaju można usłyszeć komunikat automatycznej sekretarki, że "ambasada działa tylko cztery dni w tygodniu".
- Słyszałem o tych przypadkach, bo śledzę na bieżąco wszystko. Myślę, że ta sprawa zostanie rozwiązania, bo kontakt musi być i MSZ pracuje, żeby nikt nie został w poczuciu, że nie ma wsparcia - powiedział Szłapka.
"Czy to jest normalne, że ambasada w obliczu wojny ma długi weekend?"
Następnie Rymanowski przeczytał relację jednej z Polek, która mieszkała w Dubaju.
- Dla mnie to nie jest żadna nowość. Ambasada zawsze działała w ten sposób, nigdy nie pomagała polskim obywatelom w sposób należyty. Czy to normalne, że ambasada w obliczu wojny ma długi weekend? - spytał Rymanowski.
- Z tego co wiem, a jeszcze dziś rano przed programem rozmawiałem z przedstawicielami MSZ, to ministerstwo tak pracuje, że wszyscy, którzy potrzebują kontaktu, to kontakt mieli - powiedział Szłapka.
Na odpowiedź prowadzącego, że jednak "służby dyplomatyczne nie pracują", Szłapka odpowiedział, że "to są sprawy, które będziemy poprawiać", oraz podkreślił, że pomocą obywatelom zajmują się "wydziały konsularne i to jest ich zadanie, żeby pracowały".