Trump wygłosił ostatnie przemówienie przed wyborami w USA. Przez 24 minuty opowiadał o... remoncie basenu

2026-11-02 21:20

W przeddzień kluczowych wyborów połówkowych do Kongresu prezydent Donald Trump zaskoczył zgromadzonych w Waszyngtonie. Zamiast skupić się na ostatecznej mobilizacji republikańskiego elektoratu, amerykański przywódca poświęcił niemal pół godziny na szczegółowe omawianie renowacji Lincoln Memorial Reflecting Pool i właściwości granitu. Stawka wtorkowego głosowania jest ogromna, a to nietypowe wystąpienie wywołuje pytania o strategię obozu władzy na samym finiszu kampanii.

Uśmiechnięty prezydent Donald Trump w garniturze. O jego nietypowym przemówieniu przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Shutterstock/ Shutterstock

Nietypowe przemówienie w cieniu pomnika Lincolna

Na zaledwie kilkanaście godzin przed otwarciem lokali wyborczych, urzędujący prezydent zorganizował wydarzenie przed Mauzoleum Lincolna w Waszyngtonie. Jak relacjonuje amerykańska stacja CNN, Donald Trump przez co najmniej 24 minuty rozwodził się nad projektami renowacyjnymi w stolicy Stanów Zjednoczonych, przemawiając na tle odnowionego i napełnionego wodą basenu (Lincoln Memorial Reflecting Pool).

Z doniesień dziennikarzy wynika, że po około sześciu minutach wystąpienia amerykański przywódca poprosił asystenta o przekazanie mu zdjęć z placu budowy. Następnie przez ponad osiem minut prezentował je zgromadzonemu tłumowi, z entuzjazmem tłumacząc, w których miejscach wymieniono kamień. Zamiast poruszać palące kwestie polityczne, prezydent zafascynował się architekturą, stwierdzając, że w wielu przypadkach granit może przetrwać nawet milion lat. Był to jeden z najbardziej zaskakujących akcentów tej kampanii, w którym temat geologii na moment całkowicie przyćmił zaciętą walkę o Kongres.

Trump w swoim przemówieniu uznał, że brakuje czasu na omówienie spraw ważnych dla całego kraju i skupił się na lokalnych wizjach – zapowiedział przekształcenie pola golfowego East Potomac w „pole mistrzostw świata” oraz budowę gigantycznego Kompleksu Wojskowego Łuku Triumfalnego (Triumphal Arch Military Complex) po drugiej stronie rzeki, w stanie Wirginia.

Gospodarka na drugim planie i wizja pana weta

Dopiero po długim wywodzie na temat renowacji stołecznych zabytków Donald Trump przeszedł do zagadnień, które faktycznie decydują o preferencjach wyborczych Amerykanów. Prezydent wspomniał o przestępczości oraz kondycji gospodarki. Są to kwestie o krytycznym znaczeniu, ponieważ to właśnie rosnące koszty życia stanowią główną oś zmartwień obywateli w tym cyklu politycznym. Ton prezydenta podczas oceny szans Republikanów w nadchodzącym starciu daleki był jednak od kampanijnego optymizmu.

Trump powtórzył swoje częste spostrzeżenie, że wybory w środku kadencji (midterm elections) zazwyczaj kończą się porażką partii urzędującego przywódcy. „Z jakiegoś powodu urzędujący prezydent nie wygrywa wyborów połówkowych. Ale daliśmy z siebie wszystko” – skomentował. Wygląda na to, że amerykański przywódca oswaja się ze scenariuszem, w którym Demokraci przejmują kontrolę nad Izbą Reprezentantów i otwarcie zapowiada, że jeśli tak się stanie, przyjmie rolę „Pana Weta” i będzie konsekwentnie blokować legislację opozycji.

Jednocześnie na wczorajszym wiecu w Iowa prezydent kwestionował jednak wiarygodność niekorzystnych dla niego sondaży (m.in. tych opublikowanych w The New York Times), nazywając je „ustawionymi”. Sam Trump wchodzi w te wybory z historycznie niskim poparciem – średnia sondaży CNN (Poll of Polls) wskazuje, że jego pracę popiera zaledwie 34% Amerykanów, podczas gdy 64% wyraża dezaprobatę .

O co toczy się gra w wyborach połówkowych?

Wybory połówkowe to tradycyjnie najważniejszy sprawdzian dla urzędującej administracji, wyznaczający ramy polityki na drugą połowę kadencji. We wtorkowym głosowaniu obywatele decydują o obsadzie wszystkich 435 miejsc w Izbie Reprezentantów oraz 35 mandatów w Senacie, a na szali leży także przyszłość 36 foteli gubernatorskich. Przejęcie choćby jednej izby przez Demokratów oznaczałoby drastyczne zahamowanie agendy ustawodawczej Białego Domu oraz serię kongresowych śledztw wymierzonych w gabinet prezydenta.

Tegoroczna kampania odbywa się w cieniu silnych niepokojów ekonomicznych i zaciętej polaryzacji. Zaangażowanie elektoratu bije kolejne rekordy – z najnowszych danych analityków z University of Florida Election Lab wynika, że ponad 54 miliony Amerykanów zdążyło już oddać swój głos w ramach wczesnego głosowania (early voting). Te liczby pokazują, że mobilizacja baz wyborczych w obu obozach politycznych w przeddzień głównego dnia głosowania stoi na historycznie wysokim poziomie.

Ostatnie godziny kampanii z przewagą Demokratów

Sondażowe sukcesy Demokratów w stanach tradycyjnie republikańskich dają im realną szansę na przejęcie kontroli nad Senatem. Analitycy CNN ostrzegają jednak przed tzw. „błędem braku odpowiedzi”. Wyborcy Donalda Trumpa znacznie rzadziej odpowiadają na pytania ankieterów, co oznacza, że ostateczny wynik w konserwatywnych stanach może okazać się znacznie lepszy dla Republikanów, niż wskazują na to dzisiejsze prognozy. Wyniki tych niezwykle wyrównanych potyczek zaczną spływać dopiero późną nocą, a proces liczenia głosów w niektórych regionach potrwa zapewne kolejne dni.

Quiz. Donald Trump: fakty i fake newsy. Sprawdź, czy prezydent USA da się lubić
Pytanie 1 z 10
Zanim został prezydentem, Donald Trump nigdy nie pełnił żadnej funkcji publicznej.
 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI