- Polska przeznacza rocznie 200 mld zł na zbrojenia i fortifkowanie wschodniej granicy, reagując na rosnącą eskalację działań hybrydowych oraz incydenty z rosyjskimi dronami.
- Minister obrony wyjaśnia, że zbrojenia i sojusze gwarantują, że nie będzie wojny.
- Rosja testuje zachodnią obronę Ukrainy. Musimy być czujni - mówi Władysław Kosiniak-Kamysz.
Szef MON spotyka się z amerykańskim odpowiednikiem
W przyszłym tygodniu wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz uda się do Waszyngtonu na rozmowy z sekretarzem obrony USA Petem Hegsethem m.in. w sprawie centrum serwisowania pocisków PAC-3. Wizyta ma na celu dalsze wzmacnianie sojuszu, a kluczowym punktem ustaleń pozostaje kwestia utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce.
Polska zbroi się wydając 200 mld zł rocznie na zakup m.in. samolotów F-35, wyrzutni rakiet Patriot, czołgów, dronów, wozów do transportu piechoty. Jednocześnie nasza wschodnia granica jest fortyfikowana, aby przeciwnik nie mógł jej łatwo przekroczyć. W przyszłym tygodniu wicepremier i minister obrony poleci do Waszyngtonu, gdzie spotka się z sekretarzem obrony USA Petem Hegsethem (46 l.). Rozmowy mają dotyczyć m.in. bezpieczeństwa Polski oraz lokalizacji centrum serwisowania pocisków PAC‑3 w naszym kraju. Wizyta odbędzie się w czasie eskalacji działań hybrydowych Federacji Rosyjskiej w Europie.
Mocne słowa Tuska w Sejmie. „Musimy być gotowi na trudne egzaminy”
Kosiniak-Kamysz: Inwestujemy w bezpieczeństwo Polski
Amerykanie mają też wkrótce zdecydować o utworzeniu w Polsce stałej bazy wojskowej. - Robimy wszystko, żeby wojny nie było. Nieustannie się zbroimy, dbamy o sojusze, wzmacniamy odporność społeczną. Musimy być w gotowości, ale ze spokojem – podkreśla Kosiniak‑Kamysz. Minister dodaje, że kilka dni temu rosyjskie drony Geran‑5 spadły kilometr i pięć kilometrów od naszej granicy. - Nasze F‑16 i śmigłowce były w powietrzu, a polska granica nie została naruszona. Rosja testuje zachodnią obronę Ukrainy. Musimy być czujni. Warto docenić polskich żołnierzy i im podziękować – mówi nam minister. - To pokazuje, dlaczego kolejne wzmocnienie w postaci stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce ma dziś tak duże znaczenie. Prowadzimy rozmowy na ten temat i jesteśmy na kolejnym etapie ustaleń. To będzie duży koszt, ale każda złotówka jest warta wzmocnienia bezpieczeństwa Polski – tłumaczy plany rządu szef MON.