Donald Tusk w Sejmie: nadchodzą „poważne zdarzenia”
Premier nie owijał w bawełnę. W Sejmie mówił o scenariuszu, który według dostępnych informacji jest obecnie najbardziej prawdopodobny. Jednocześnie zastrzegł, że nie jest to jedyny możliwy wariant rozwoju sytuacji.
– Chcę przedstawić opinii publicznej najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższych kilka miesięcy, ponieważ jest to scenariusz zakładający poważne zdarzenia – powiedział Donald Tusk.
Jak podkreślił, sytuacja wymaga skupienia, powagi i „mentalnej gotowości do zdania trudnych egzaminów”. Według premiera takie wyzwania czekają wszystkich Polaków.
Najtrudniejsza będzie zima?
Tusk wskazał konkretny okres. Według informacji, na które powoływał się premier, późna jesień i zima mają być najbardziej krytycznym momentem dotychczasowej wojny Rosji z Ukrainą.
Szef rządu zwrócił uwagę na zmianę rosyjskiej taktyki. Chodzi przede wszystkim o masowe wykorzystywanie nowych rodzajów dronów.
– Rosjanie wprowadzają na masową skalę nowy typ dronów, drony odrzutowe, poruszające się z bez porównania większą prędkością i działające na dużej wysokości – mówił Tusk.
To właśnie ich skuteczne zwalczanie ma być jednym z nowych wyzwań dla Ukrainy i jej sojuszników.
Rosja ma zmienić strategię
Według scenariusza przedstawionego przez premiera Rosja ma koncentrować się na niszczeniu ukraińskiej gospodarki i logistyki.
Tusk mówił o spodziewanych intensywnych atakach na sześć głównych ukraińskich miast. Na celowniku ma znaleźć się również infrastruktura kolejowa.
Premier zwrócił uwagę, że Rosja nadal atakuje także infrastrukturę energetyczną Ukrainy. Szczególnie niepokojące jest to, że część uderzeń odbywa się coraz bliżej polskich przejść granicznych.
Wcześniej KPRM informowała o rosyjskim ataku z 13 września w odległości około 2 km od polsko-ukraińskiej granicy. Rząd oceniał wtedy, że najbliższe tygodnie i miesiące mogą przynieść wzmożenie rosyjskich działań.
Jest ryzyko ataków na Polskę?
Najbardziej niepokojąco zabrzmiała część wystąpienia dotycząca państw wspierających Ukrainę.
Tusk przekazał, że według ocen wywiadów w planach Rosji mogą znajdować się także hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę.
Premier mówił o możliwym scenariuszu, w którym pocisk lub dron wleci na terytorium któregoś z państw wschodniej flanki NATO i spowoduje nawet zniszczenia. Jednocześnie oficjalna rosyjska narracja miałaby przedstawiać takie zdarzenie jako przypadek.
– Istnieje realne ryzyko, że na teren któregoś z państw lub kilku na wschodniej flance mogą wlatywać drony lub innego typu pociski – mówił Tusk.
Zastrzegł przy tym, że przedstawiany przez niego wariant jest oceną prawdopodobnego rozwoju wydarzeń, a nie przesądzeniem, że taki scenariusz się wydarzy.
Co z Ukrainą? Tusk jedzie do Zełenskiego
Premier zapowiedział również rozmowy na Ukrainie. Jak poinformował, ma spotkać się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.
Tematem ma być m.in. współpraca w ramach koalicji antybalistycznej. Tusk wskazywał, że Ukraina ma doświadczenie i zdolności, które mogą być wykorzystane również we współpracy z innymi państwami.
Chodzi m.in. o obronę przed zagrożeniami powietrznymi.
„To jest praca także dla nas”
Premier podkreślał, że nowe zagrożenia wymagają przygotowania także po stronie Polski.
Szczególnym wyzwaniem są szybkie drony odrzutowe. Według Tuska wiele państw nie jest jeszcze odpowiednio przygotowanych do skutecznego przeciwdziałania tego typu broni.
– To jest praca także dla nas do wykonania – zaznaczył premier.
Tusk już wcześniej ostrzegał, że Rosja może zwiększać intensywność działań. Po ataku w pobliżu polskiej granicy KPRM informowała o wzmocnieniu pracy służb i konieczności przygotowania Polski wraz z sojusznikami na skoordynowaną reakcję.
Premier apeluje o spokój i gotowość
Wystąpienie Tuska nie było zapowiedzią konkretnego ataku na Polskę. Premier przedstawiał ocenę możliwego rozwoju sytuacji na podstawie informacji, które – jak mówił – są obecnie dostępne.
Jednocześnie jego przekaz był jasny: najbliższe miesiące mogą być szczególnie trudne, a Polska musi być przygotowana na różne warianty wydarzeń.
– Najbardziej prawdopodobny scenariusz (...) zakłada poważne zdarzenia i wymaga od nas skupienia, powagi i przede wszystkim takiej mentalnej gotowości do zdania trudnych egzaminów – powiedział Tusk.