- Prezydent Karol Nawrocki podkreśla, że Rosja "wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia", a każda taka prowokacja jest zadaniem dla prezydenta Polski.
- Nawrocki ostrzega, że wojna hybrydowa nie jest alternatywą dla działań zbrojnych, lecz może być ich przygotowaniem, nawiązując do wydarzeń z 1939 roku.
- Prezydent apeluje o poszukiwanie kompromisu wokół spraw bezpieczeństwa narodowego przez całą klasę polityczną, podkreślając, że jest to zadanie wzmacniające narodową wspólnotę.
Wypowiadając się w kontekście czwartkowych wydarzeń, w tym incydentu z rosyjskim dronem w pobliżu polskiej granicy oraz ataku na zachodnią Ukrainę, prezydent Karol Nawrocki zaznaczył, że Rosja nie zmienia swojej natury. Premier Donald Tusk informował wcześniej o "masywnej eksplozji" po ataku na prawdopodobnie stację benzynową niedaleko ukraińskiego Jagodzina, w bliskim sąsiedztwie polskiej granicy koło Dorohuska.
Karol Nawrocki stanowczo podkreślił, że Rosja wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia. Dodał również, że „każda rosyjska prowokacja jest zadaniem dla prezydenta Polski”. Poinformował, że pozostaje w stałym kontakcie z generałami Wojska Polskiego, również za pośrednictwem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. W odpowiedzi na zagrożenie, w czwartek przed południem mieszkańcy powiatów w województwach lubelskim i podkarpackim otrzymali alerty RCB o zagrożeniu atakiem z powietrza. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o operowaniu lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej, które zakończyło się przed godziną 13, a alerty RCB zostały odwołane.
Zagrożenie wojną hybrydową
Prezydent, podczas spotkania z mieszkańcami Włodawy 17 września, w rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, nakreślił historyczne tło rosyjskich działań. Zauważył, że w latach 20. i 30. XX wieku II Rzeczpospolita i jej granice były już poddawane działaniom, które dziś określa się mianem "wojny hybrydowej". Jak wyjaśnił, mechanizm działania Rosji od wieków opiera się na destabilizacji sytuacji w innych krajach, próbach skłócenia społeczeństwa i dezinformacji, co ostatecznie ma przygotować grunt pod ewentualny atak.
Marek Balawajder o rosyjskiej agenturze i sabotażystach: ONI JUŻ TU SĄ!
- Wojna hybrydowa wcale nie musi być alternatywą dla działań kinetycznych i dla ataku na lądzie. Tak nie było w latach 20., 30. i w roku 1939. Wojna hybrydowa może być przygotowaniem do tego, co wydarzyło się 17 września 1939 roku - mówił.
Apel Karola Nawrockiego
W obliczu tych zagrożeń prezydent Nawrocki zaapelował o jedność i kompromis w sprawach bezpieczeństwa narodowego. Podkreślił, że „szukanie kompromisu tam, gdzie to możliwe, wokół spraw bezpieczeństwa jest zadaniem całej klasy politycznej, ale także moim jako prezydenta Polski”. Wyjaśnił, że kompromis nie oznacza uległości, lecz jest trudnym zadaniem.
- Kompromis wcale nie jest uległością. Kompromis jest zadaniem, równie trudnym jak polityczna walka. W kwestiach bezpieczeństwa musimy mieć siłę i odwagę do tego, żeby poszukiwać choć tych małych kompromisów, które pokażą, że jesteśmy narodową wspólnotą zmobilizowaną do tego, aby bronić polskich granic i biało-czerwonej flagi – dodał.
Prezydent zaznaczył, że Polacy nie potrzebują specjalnego uświadamiania o zagrożeniu sowieckim czy postsowieckim.
- To jest w naszej tożsamości, krwi, DNA, to zagrożenie czujemy od wieków – stwierdził, podkreślając głęboko zakorzenione w polskiej świadomości historyczne doświadczenia z agresją ze Wschodu.
W naszej galerii zobaczysz, jak Karol Nawrocki wyglądał w dzieciństwie: