Seria wybuchów na Bałtyku. Finowie biją na alarm, odczyty wskazują na terytorium Rosji

Instytut Sejsmologii Uniwersytetu Helsińskiego zarejestrował tajemnicze wybuchy pod powierzchnią wód Bałtyku. Jak donoszą fińscy naukowcy, do niezidentyfikowanych incydentów miało dojść na rosyjskich wodach terytorialnych. Finowie przekonują, że odczyty z sejsmografów są jednoznaczne i nie ma mowy o tym, by było to trzęsienie ziemi.

Bałtyk
Autor: CC / licencja Creative Commons/ Pixabay.com Potężny zielony wir na Bałtyku! Ma kilkadziesiąt kilometrów średnicy. Skąd się wziął? / Zdjęcie poglądowe

W pobliżu rosyjskich miast Primorsk i Wyborg zlokalizowano epicentra wybuchów. Do pierwszych podwodnych eksplozji miało dojść 20 października w czwartek w odległości około 30 km od granicy z Finlandią. Magnitudy eksplozji wyniosły od 1,3 do 1,8 stopnia w skali Richtera.

Tajemnicze podwodne wybuchy w Zatoce Fińskiej. Finowie biją na alarm: To wydarzyło się na rosyjskich wodach terytorialnych

Wybuchy rejestrowano w przedziale 6 godzin - od 12:35, kiedy nastąpił pierwszy do 18:33, gdy doszło do ostatniej z czterech eksplozji. Jari Kortström z Instytutu Sejsmologii Uniwersytetu Helsińskiego potwierdził, że miejsce miały wybuchy, a nie tąpnięcia czy trzęsienia ziemi. Co więcej, jeszcze jeden wybuch zarejestrowany został 21 października w piątek.

Sejsmolog przekonuje, że najsilniejsza była pierwsza detonacja. 1,8 magnitudy to za mało na trzęsienie ziemi, ale wystarczająco, by wywołać taką wartość w skali Richtera za pomocą kilkudziesięciu kilogramów dynamitu. - Jeśli byłby to dynamit, potrzeba by go 50-100 kg - mówi fiński uczony.

Dodaje, że tego typu odczyty z wód Bałtyku nie są niczym dziwnym, gdy trwa pogłębianie kanału do żeglugi lub ćwiczenia wojskowe na morzu. Problem w tym, że żadne z tego typu działań w rejonie nie było zgłaszane. Dlatego też, choć mowa o wybuchach, eksplozje pozostają w zasadzie niezidentyfikowane.

Wybuchy 30 km od Wyborga. Pierwsi o detonacjach donieśli sami Rosjanie

Jak wspomnieliśmy, do wybuchów doszło około 30 km na południowy-zachód od miasta Wyborg w Rosji i kilkanaście kilometrów na północ od Primorska, leżącego bardziej w głębi Zatoki Fińskiej. W mediach doniesienia o wybuchach pojawiły się najpierw na portalu 47channel.ru, który zamieścił także stosowną mapkę z lokalizacjami eksplozji (czarne kropki to miejsca wybuchów). Wyraźnie widać, że wszystkie cztery miały miejsce blisko rosyjskich brzegów.

Pod zdjęciem z lokalizacją wybuchów galeria z odwiedzin Władimira Putina (72 l.), jakie ten złożył swoim żołnierzom na froncie

miejsca wybuchów podwodnych w Zatoce Fińskiej
Autor: Terlecki/ Archiwum prywatne fot. 47channel.ru
Sonda
Czy Ukraina wygra wojnę z Rosją?
Komornicki o uderzeniu bombą atomową: "Musimy uspokajać atmosferę. Takiego zagrożenia dla Polski nie ma" [Express Biedrzyckiej]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki