- Polska była z wyprzedzeniem informowana o wizycie dyrektora CIA w Moskwie, podczas której Rosja została ostrzeżona przed atakiem na państwa NATO, w tym bałtyckie.
- Premier Tusk ostrzega, że Rosja intensywnie przygotowuje się do eskalacji napięć w regionie i wojnie z Ukrainą, a najbliższe 7-8 miesięcy będzie kluczowe.
- Rosja planuje mobilizację 600 tysięcy żołnierzy, co jest "gigantycznym przedsięwzięciem" i dowodzi jej agresywnych zamiarów, nie dla "akcji pokojowych".
- Polska zadeklarowała, że będzie liderem w mobilizowaniu NATO do natychmiastowej i twardej reakcji na ewentualny atak Rosji na państwa członkowskie, podkreślając zasadę "jeden za wszystkich".
Tusk o Rosji: Idą krytyczne miesiące. Szykują 600 tys. żołnierzy
Szef rządu, podczas spotkania w Olsztynie, odniósł się do sygnałów napływających od służb wywiadowczych. Jak podkreślił, jego wcześniejsze ostrzeżenia, przez niektórych uznawane za przesadzone, znalazły potwierdzenie w faktach. Dziś już nikt nie ma wątpliwości, że Rosja przygotowuje się do zaostrzenia sytuacji w naszym regionie.
Premier ujawnił, jak zaawansowane są to przygotowania. – Są różne techniki rozpoznawania takich akcji, jak przygotowanie na przykład do mobilizacji. I w dość obiektywnych ocenach różnych służb planowana jest przez Rosjan mobilizacja w Rosji na poziomie 600 tys. żołnierzy. W sytuacji gospodarczej Rosji to jest gigantyczne przedsięwzięcie. Jak się domyślacie, oni mają być zmobilizowani nie dla akcji pokojowych – mówił Donald Tusk. Ta liczba pokazuje skalę przedsięwzięcia i potwierdza, że najbliższa jesień i zima mogą być trudne nie tylko dla Ukrainy, ale i całego regionu.
Krytyczne miesiące dla Polski i NATO
Premier Tusk jasno zaznaczył, że obecna sytuacja to moment próby dla całego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Według niego wojna w Ukrainie znajduje się w punkcie zwrotnym, gdzie szala zwycięstwa może przechylić się w każdą ze stron. W tym kontekście realne zagrożenie ze strony Rosji wobec państw członkowskich NATO staje się faktem, z którym trzeba się liczyć. – W związku z tym musimy być przygotowani na różne ewentualności i z całą pewnością te najbliższe siedem, osiem miesięcy będzie krytyczne – podkreślił szef rządu.
Jak stwierdził, bierność w przypadku ataku np. na Estonię byłaby brakiem wyobraźni. – My musimy być w czołówce tych wszystkich, którzy będą mobilizowali NATO do natychmiastowych i twardych odpowiedzi, bo inaczej my będziemy następni w kolejce (...). Musimy być jak jedna pięść – mówił Tusk.
Tajemnicza wizyta szefa CIA w Moskwie. Polska była uprzedzona
Bezpośrednim powodem pytań o bezpieczeństwo Polski była niedawna wizyta dyrektora CIA w Moskwie. Jak podał dziennik „Wall Street Journal”, jej celem było ostrzeżenie Rosji przed próbą ataku na państwa NATO, a według serwisu Politico, groźba dotyczyła konkretnie państw bałtyckich. Premier Donald Tusk potwierdził, że polskie władze były w pełni świadome tych działań i utrzymują stały kontakt z amerykańskimi partnerami.
– Nie mogę się za bardzo rozgadać, ale jesteśmy w stałym kontakcie z szefostwem CIA, więc nie jesteśmy zaskakiwani żadnymi informacjami dotyczącymi działań i przedsięwzięć, które szef CIA prowadzi. Uprzedzano nas także o potrzebie pilnej rozmowy na możliwie najwyższym szczeblu polsko-amerykańskim w tej kwestii – odpowiedział premier.