Premier Tusk bardzo dosadnie zaapelował do prezydenta Nawrockiego. "Nikomu pan łaski nie robi"

Premier Donald Tusk nie przebierał w słowach, kierując ostrą krytykę pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego. Konflikt na linii rząd-prezydent eskaluje, a najnowsze wydarzenia dotyczące ślubowania Macieja Berka Trybunału Konstytucyjnego dolały oliwy do ognia. Po tym, jak Komisja Wenecka wydała jednoznaczną opinię, Tusk stanowczo przypomniał prezydentowi o jego konstytucyjnych obowiązkach. - Panie prezydencie, nikomu pan łaski nie robi. To jest pana obowiązek: przestrzegać konstytucji – grzmiał szef rządu, To niejedyna sporna kwestia, do której odniósł się Tusk względem Nawrockiego.

Donald Tusk i Karol Nawrocki przemawiają przy mównicach. O sporze wokół konstytucji przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Marek Kudelski/Super Express, AP Photo/Czarek Sokolowski/ Archiwum prywatne

Opinia Komisji Weneckiej i reakcja Donalda Tuska

Punktem zapalnym w najnowszym sporze między rządem a Pałacem Prezydenckim stała się kwestia ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. We wtorek, Komisja Wenecka opublikowała opinię, która nie pozostawia złudzeń. Stwierdzono w niej m.in., że należy zagwarantować, aby „prezydent niezwłocznie odbierał ślubowanie od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm, nie roszcząc sobie prawa do kontroli procedury wyborczej”. To stanowisko wywołało natychmiastową reakcję szefa rządu. - Oceny Komisji Weneckiej są respektowane przez wszystkich, tylko nie przez prezydenta Nawrockiego – mówił Donald Tusk w opublikowanym nagraniu, wyraźnie nawiązując do konfliktu trwającego od początku kwietnia tego roku. Wówczas to, 13 marca, Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów TK. Jednak prezydent Karol Nawrocki zaprosił jedynie dwoje z nich – Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka – którzy złożyli ślubowanie w jego obecności. Pozostałe cztery osoby, mimo wyboru przez Sejm, nie zostały zaproszone do złożenia przysięgi. Kancelaria Prezydenta uzasadniała tę decyzję „błędami” w procedurze wyboru nowych sędziów TK.

Zobacz: Z ostatniej chwili: Maciej Berek złoży w Sejmie ślubowanie

Premier Tusk nie pozostawił suchej nitki na tej argumentacji. - Zgodnie z opinią Komisji Weneckiej, w przypadku nominacji dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to Sejm i tylko Sejm wybiera sędziów, a prezydent musi przyjąć ich przysięgę. Jeśli nie chce przyjąć przysięgi, tak jak to jest w przypadku Nawrockiego, to wtedy sędziowie powinni złożyć przysięgę bez jego obecności i przesłać mu informację o złożeniu przysięgi – przekonywał Tusk. 

Ambasadorzy i oficerowie wywiadu na celowniku premiera

Spór o sędziów TK to nie jedyny front, na którym premier Donald Tusk zmierzył się z prezydentem. Szef rządu odniósł się także do kwestii powoływania ambasadorów oraz oficerów służb. - Jeśli chodzi o ambasadorów, to rząd mianuje ambasadorów, a prezydent w sytuacjach wyjątkowych może odmówić podpisu, bo może mieć zastrzeżenia do któregoś z ambasadorów. Ale nie jest to przedmiot negocjacji i ustaleń. Tak mówi konstytucja – zaznaczył Tusk.

Sprawdź: Wiemy, jak wielu Polaków chce dymisji Tuska! Sondaż ukazuje nastawienie rodaków

Podobnie rzecz ma się z kadrami w służbach specjalnych. - Jeśli chodzi o oficerów wywiadu, służb, to rząd proponuje i służby proponują, kto powinien zostać oficerem, kto powinien być awansowany, a prezydent powinien to podpisać. Chyba że ma szczególny powód, żeby nie podpisać, a nie odmawiać hurtowo. Szczególnie w takich czasach – apelował premier.

QUIZ. Karol Nawrocki czy Donald Tusk? O którym z nich jest ta informacja?
Pytanie 1 z 10
Który z nich pierwszy będzie obchodzić urodziny w 2026 roku?
Rozjazd | ZARZĄDZANIE STRACHEM, “ZAMACH” NA TUSKA, KLĘSKA W KRAKOWIE, KOŁODZIEJCZAK NA AUCIE

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki