Opinia Komisji Weneckiej i reakcja Donalda Tuska
Punktem zapalnym w najnowszym sporze między rządem a Pałacem Prezydenckim stała się kwestia ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. We wtorek, Komisja Wenecka opublikowała opinię, która nie pozostawia złudzeń. Stwierdzono w niej m.in., że należy zagwarantować, aby „prezydent niezwłocznie odbierał ślubowanie od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm, nie roszcząc sobie prawa do kontroli procedury wyborczej”. To stanowisko wywołało natychmiastową reakcję szefa rządu. - Oceny Komisji Weneckiej są respektowane przez wszystkich, tylko nie przez prezydenta Nawrockiego – mówił Donald Tusk w opublikowanym nagraniu, wyraźnie nawiązując do konfliktu trwającego od początku kwietnia tego roku. Wówczas to, 13 marca, Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów TK. Jednak prezydent Karol Nawrocki zaprosił jedynie dwoje z nich – Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka – którzy złożyli ślubowanie w jego obecności. Pozostałe cztery osoby, mimo wyboru przez Sejm, nie zostały zaproszone do złożenia przysięgi. Kancelaria Prezydenta uzasadniała tę decyzję „błędami” w procedurze wyboru nowych sędziów TK.
Zobacz: Z ostatniej chwili: Maciej Berek złoży w Sejmie ślubowanie
Premier Tusk nie pozostawił suchej nitki na tej argumentacji. - Zgodnie z opinią Komisji Weneckiej, w przypadku nominacji dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to Sejm i tylko Sejm wybiera sędziów, a prezydent musi przyjąć ich przysięgę. Jeśli nie chce przyjąć przysięgi, tak jak to jest w przypadku Nawrockiego, to wtedy sędziowie powinni złożyć przysięgę bez jego obecności i przesłać mu informację o złożeniu przysięgi – przekonywał Tusk.
Ambasadorzy i oficerowie wywiadu na celowniku premiera
Spór o sędziów TK to nie jedyny front, na którym premier Donald Tusk zmierzył się z prezydentem. Szef rządu odniósł się także do kwestii powoływania ambasadorów oraz oficerów służb. - Jeśli chodzi o ambasadorów, to rząd mianuje ambasadorów, a prezydent w sytuacjach wyjątkowych może odmówić podpisu, bo może mieć zastrzeżenia do któregoś z ambasadorów. Ale nie jest to przedmiot negocjacji i ustaleń. Tak mówi konstytucja – zaznaczył Tusk.
Sprawdź: Wiemy, jak wielu Polaków chce dymisji Tuska! Sondaż ukazuje nastawienie rodaków
Podobnie rzecz ma się z kadrami w służbach specjalnych. - Jeśli chodzi o oficerów wywiadu, służb, to rząd proponuje i służby proponują, kto powinien zostać oficerem, kto powinien być awansowany, a prezydent powinien to podpisać. Chyba że ma szczególny powód, żeby nie podpisać, a nie odmawiać hurtowo. Szczególnie w takich czasach – apelował premier.