Posłowie mają 33 dni wakacji. Pan Andrzej krótko: "Ja niestety muszę cały czas tyrać"

Wakacje to czas odpoczynku, odłożenia na bok codziennych zadań i ładowania baterii na kolejne miesiące. Wśród szczęśliwców, którzy mają okazję mieć więcej wolnego są posłowie. Właśnie 31 lipca obywa się ostatni dzień posiedzenia Sejmu, a kolejne zaplanowano dopiero na 3 września. - Zazdroszczę posłom, że mogą mieć urlop w wakacje, bo ja niestety muszę cały czas tyrać - mówi "Super Expressowi" pan Andrzej z woj. mazowieckiego.

Prezydium Sejmu przegłosowało utajnienie punktu obrad. Premier przedstawi pilną informację
Autor: Pawel Wodzynski/ East News Posiedzenie Sejmu, gdzie posłowie dyskutują nad ustawami dotyczącymi kryptowalut, zmian w KRS, zdrowia i nowych technologii, a także podwyżki akcyzy na alkohol. Informacje na ten temat znajdziesz na Super Biznes.
  • Lipiec był pracowitym miesiącem dla posłów, z trzema posiedzeniami Sejmu (1-3, 15-17 i 29-31 lipca), po których nastąpi długa przerwa wakacyjna do 3 września.
  • Zwykli Polacy, tacy jak Andrzej Roman z Rososzy (woj. mazowieckie), zazdroszczą posłom długich urlopów, ponieważ sami często nie mogą sobie pozwolić na takie wakacje i muszą pracować.
  • Tegoroczna przerwa wakacyjna parlamentarzystów jest jednak krótsza niż w niektórych poprzednich latach, np. w 2022 roku mieli wolne przez niemal dwa miesiące.

Lipiec się kończy i trzeba przyznać, że akurat ten miesiąc był dla posłów wyjątkowo pracowity. W Sejmie zaplanowano na ten miesiąc trzy posiedzenia. Pierwsze odbyło się na samym początku miesiąca, czyli w dniach 1–3 lipca, następne w połowie, tj. 15–17 lipca. Natomiast trzecie właśnie dobiega końca, ponieważ zaplanowano je na 29–31 lipca. Tym samym kończy się pracowity czas przy Wiejskiej, ponieważ kolejne posiedzenie izby niższej parlamentu rozpocznie się dopiero 3 września. Jasne, że nie wszyscy będą mogli sobie pozwolić na tak długi urlop, bo w Sejmie będą odbywały się np. posiedzenia komisji i zespołów parlamentarnych, o czym warto wspomnieć. Jednak to i tak przedstawia się dobrze. 

Tymczasem zwykli Polacy nie mają tak dobrze. W rozmowie z "Super Expressem" mieszkaniec województwa mazowieckiego tłumaczy, że takich długich wakacji mieć nie może, bo cały czas musi pracować. - Zazdroszczę posłom, że mogą mieć urlop w wakacje, bo ja niestety muszę cały czas tyrać. Nie dostanę od razu całego urlopu, wolne mogę wziąć w dwóch terminach i to zazwyczaj w czasie mniej atrakcyjnym jak lato czy wakacje. Kiedy posłowie leżą pod palmami ja jeżdżę do pracy na nocne zmiany do Warszawy, oddalonej od mojej wioski o ponad 80 kilometrów - komentuje Andrzej Roman z Rososzy (woj. mazowieckie). 

Jeśli chodzi o posłów to i tak w tym roku nie mają aż tak długich wakacji, bo bywały lata, gdzie mieli jeszcze dłuższą labę. Tak było choćby w 2022 roku, wówczas z wyjątkiem jednodniowego posiedzenia Sejmu wolne były od nich niemal dwa miesiące

HENNIG-KLOSKA OTWORZYŁA LAS SPOŁECZNY! ZIEMKIEWICZ BEZ LITOŚCI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki