- Robert Bąkiewicz podczas posiedzenia Sejmu ostro skrytykował unijną politykę migracyjną, porównując ją do przyczyn upadku Cesarstwa Rzymskiego.
- Kiedy na sali wzrosło napięcie, Bąkiewicz zażądał od Marszałka Hołowni interwencji i uciszenia posłów, co doprowadziło do gorącej konfrontacji.
- Odkryj, jaką ripostą Szymon Hołownia zaskoczył Bąkiewicza, wywołując aplauz na sali i stając się hitem obrad!
Robert Bąkiewicz wystąpił 30 lipca podczas 63. posiedzenia Sejmu jako przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. Jego przemówienie dotyczyło polityki migracyjnej oraz obywatelskiego projektu ustawy.
Już od pierwszych minut wystąpienia nie brakowało mocnych słów. Bąkiewicz przekonywał, że działania prowadzone przez państwa europejskie zagrażają bezpieczeństwu mieszkańców.
Żołnierze, policjanci i strażacy na listach Brauna. Lider KKP podał szczegóły
– Polityka migracyjna w Europie to jest kompletne szaleństwo. Odbiera nam bezpieczeństwo, odbiera nam poczucie sprawiedliwości – powiedział Robert Bąkiewicz z mównicy sejmowej.
Bąkiewicz przywołał upadek cesarstwa rzymskiego
Przedstawiciel komitetu porównał współczesną politykę migracyjną Unii Europejskiej do wydarzeń, które poprzedzały upadek cesarstwa rzymskiego. Przypomniał bitwę pod Adrianopolem z 378 roku oraz późniejsze zdobycie Rzymu przez Wizygotów.
– Rzymianie pozwolili Gotom osiedlić się na terenie Rzymu. W 378 roku pod Adrianopolem polegli Rzymianie w buncie Gotów przeciwko właśnie Rzymianom – mówił Bąkiewicz podczas wystąpienia w Sejmie.
Według Bąkiewicza władze cesarstwa liczyły na wpływy z podatków oraz pozyskanie nowych żołnierzy. Jego zdaniem podobny błąd popełnia obecnie Unia Europejska.
– Dzisiaj tą samą drogą idzie dokładnie Unia Europejska. Więcej, można powiedzieć, że kompletnie nie uczy się na własnych błędach – powiedział z mównicy Robert Bąkiewicz.
Na sali zrobiło się głośno
W dalszej części przemówienia Bąkiewicz krytykował sytuację w krajach Europy Zachodniej. Przekonywał, że problemy związane z migracją mogą zostać przeniesione także do Polski.
Zwrócił się również bezpośrednio do przedstawicieli koalicji rządzącej, nawiązując do Centrów Integracji Cudzoziemców.
– Centra Integracji Cudzoziemców, projekt, który żeście wdrażali – mówię tutaj do koalicji rządzącej – który wdrażaliście w zeszłym roku – mówił Robert Bąkiewicz z mównicy sejmowej.
Po tych słowach z ław poselskich zaczęły dobiegać komentarze. Bąkiewicz przerwał wystąpienie i zwrócił się do jednego z parlamentarzystów.
– Panie pośle zaraz będzie Pan mógł zabrać głos – powiedział Robert Bąkiewicz podczas wystąpienia.
– Panie marszałku, proszę uciszyć tutaj towarzyszy – powiedział z mównicy Robert Bąkiewicz.
Hołownia odpowiedział Bąkiewiczowi. Posłowie bili brawo
Szymon Hołownia zaznaczył, że wystąpienie Bąkiewicza wywołuje emocje. Odniósł się również do jego deklaracji, że reprezentuje lud.
– Panie przedstawicielu inicjatywy ustawodawczej, Pana wystąpienie generuje emocje. Ja tylko wprowadzę do Pana wystąpienie w związku z tym drobną korektę. Pan mówi, że jest przedstawicielem ludu, jest Pan przedstawicielem 170 tysięcy przedstawicieli obywateli RP, którzy zdecydowali powierzyć Panu tę sprawę – powiedział Szymon Hołownia podczas posiedzenia Sejmu.
Po słowach marszałka część osób obecnych na sali zaczęła bić brawo. Hołownia przypomniał następnie, że posłowie zostali wybrani głosami około 20 milionów obywateli.
Na tym jednak nie poprzestał. Chwilę później skierował do Bąkiewicza kolejną uwagę.
– Pan ma tyle z ludem wspólnego co Polska Rzeczpospolita ludowa - powiedział w pewnym momencie Hołownia do Bąkiewicza.
Wymiana zdań była jednym z najbardziej burzliwych momentów czwartkowych obrad.
Poniżej galeria zdjęć: Zatrzymany Bąkiewicz - Berlin