Rzecznik prezydent Rafał Leśkiewicz w rozmowie z Polsat News przyznał, że nie każdy przypadek przekroczenia polskiej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany obiekt, w tym wypadku przez rosyjską rakietę, wymaga zwoływania Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jednocześnie podkreślił, że prezydent oczekuje ustaleń w sprawie incydentu na Lubelszczyźnie, to jest dla niego najważniejsze. Chodzi m.in. o to w jaki sposób rakieta przekroczyła granicę, czy była monitorowana przez odpowiednie systemy oraz jakie wnioski z incydentu wyciągnie rząd.
- Pan prezydent przede wszystkim oczekuje rzetelnych, szczegółowych, bardzo dokładnych i precyzyjnych raportów dotyczących tego, co się wczoraj wydarzyło - otwarcie przyznał rzecznik Nawrockiego.
Jednocześnie Leśkiewicz zaznaczył, iż Pałac Prezydencki chce dowiedzieć się, jakie zmiany wprowadzono po incydencie z września ubiegłego roku, kiedy polską przestrzeń powietrzną naruszyły rosyjskie drony. Wtedy, po tamtych wydarzeniach, zwołana została Rada Bezpieczeństwa Narodowego.
W rozmowie z prezydenckim rzecznikiem pojawił się także temat związany z tym, że część mieszkańców, którzy wczoraj zostali objęci alarmem poczuła, że nie do końca została powiadomiona o tym, jak wygląda sytuacja. - Pan prezydent oczekuje także, że ministerstwo obrony, ale przede wszystkim pan premier Donald Tusk przedstawi informacje na temat tego, co zrobić, by lepiej informować obywateli, którzy poczuli się wczoraj niedoinformowani w związku z tym incydentem - podkreślił Rafał Leśkiewicz. W jego opinii potrzebne są działania prowadzone wspólnie przez Ministerstwo Obrony Narodowej i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, aby system ostrzegawczy był skuteczniejszy.
Już w czwartek (30 lipca) wiadomo było, że prezydent Karol Nawrocki miał kontakt z premierem i szefem MON. Odnosząc się do tego Leśkiewicz wyjaśnił, że jeszcze przed godziną 6:00 rano z prezydentem skontaktował się Władysław Kosiniak-Kamysz, a niedługo później prezydent rozmawiał z premierem Donaldem Tuskiem. Dodatkowo Karol Nawrocki pozostawał w kontakcie z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesławem Kukułą