Popłoch w KO! "Tusk się przejął"! Poleci ważna głowa? Są dwa nazwiska!

Ujawniona przez Portal Zero afera w Szpitalu Południowym wywołała prawdziwą burzę polityczną i zmusiła rząd do natychmiastowej reakcji. Wobec doniesień o nieprawidłowościach finansowych i organizacyjnych, sprawę osobiście monitoruje premier Donald Tusk. Mało tego! Według ustaleń Wirtualnej Polski, premier autentycznie "się nią przejął". W Koalicji Obywatelskiej panuje przekonanie, że bez zdecydowanych działań, w tym dymisji i zmian systemowych, kryzys wizerunkowy może mieć poważne konsekwencje. Padły nazwiska prominentnych polityczek partii, które mogą stracić pracę!

Premier Donald Tusk w garniturze, z poważną miną, na tle Szpitala Południowego. Kompozycja symbolizuje aferę i pilne działania, o których można przeczytać więcej na naszym portalu. Obok budynku stoją białe namioty, a przed nim ruchliwa droga.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express, Omar Havana/ Associated Press
  • Nie milkną echa afery w warszawskim Szpitalu Południowym.
  • Najnowsze ustalenia wskazują, że sprawa mocno trapi samego premiera.
  • Pojawiają się też sugestie, kto powinien stracić pracę za tę aferę.

Afera w Szpitalu Południowym

Zgodnie z doniesieniami portalu zero.pl w warszawskim Szpitalu Południowym miało dochodzić do szeregu nieprawidłowości. Główne zarzuty koncentrują się wokół dwóch obszarów: astronomicznych zarobków niektórych lekarzy zatrudnionych na kontraktach oraz potencjalnego tworzenia systemu opieki „VIP” dla osób związanych z polityką, które miały uzyskiwać dostęp do świadczeń poza oficjalną kolejką.

Zobacz: Afera w Szpitalu Południowym. Trzaskowski reaguje, poleciały głowy

Ujawnione zostały grafiki i umowy, które wskazują, że pensje niektórych medyków mogły sięgać setek tysięcy złotych miesięcznie. Taka sytuacja budzi poważne pytania o transparentność i racjonalność wydatkowania środków publicznych, zwłaszcza w kontekście wciąż niedofinansowanego systemu ochrony zdrowia w Polsce. Skala problemu, razem z doniesieniami o specjalnym traktowaniu osób związanych z KO, okazała się na tyle duża, że wywołała niepokój na najwyższych szczeblach władzy.

Popłoch w KO

Wybuch takiej afery przed przyszłorocznymi wyborami to dla partii rządzącej scenariusz z najgorszych snów. Jak donosi Wirtualna Polska, w szeregach Koalicji Obywatelskiej panuje gorączkowa atmosfera. Anonimowi rozmówcy z partii przyznają, że „tego nie da się zamieść pod dywan”. Istnieje realna obawa, że sprawa Szpitala Południowego to jedynie wierzchołek góry lodowej. - Media wyciągają kolejne przypadki patologii, kolejne nazwiska. Znam przypadki innych szpitali, gdzie za chwilę coś podobnego może gruchnąć. Będziemy się z tego tłumaczyli jeszcze z 1,5 miesiąca – mówił jeden z rozmówców portalu.

Sprawdź: Tusk wysyła NIK do szpitali. Będą kontrole i zawiadomienia do prokuratury

Sytuacja jest na tyle poważna, że sprawę osobiście monitoruje premier Donald Tusk. Według informacji WP, szef rządu jest świadomy zagrożenia, jakie afera stanowi dla wizerunku jego formacji. – Tusk przejął się aferą w Szpitalu Południowym. Wszyscy, którym ufa, mówią mu to samo: albo coś z tym systemem ochrony zdrowia zrobimy, albo ta sprawa nas zmiecie przed wyborami – wskazuje jeden z polityków KO. 

Kto jeszcze straci stanowisko?

W kuluarach coraz głośniej mówi się o konieczności wyciągnięcia dalszych konsekwencji personalnych. Co ciekawe, na ten moment wydaje się, że bezpieczni mogą czuć się minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński, który jest jednocześnie liderem warszawskich struktur KO. Presja skierowana jest natomiast na władze miejskie, którym bezpośrednio podlegają szpitale. W centrum uwagi znalazł się prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, od którego oczekuje się zdecydowanych działań. To on nadzoruje miejskie placówki i to na jego barkach spoczywa odpowiedzialność za wyjaśnienie sytuacji. 

Przeczytaj: Wielka rewolucja w egzaminach na prawo jazdy! Mamy też ważną wieść o bramkach na autostradzie

Wśród potencjalnych osób do dymisji wymieniane są dwie kluczowe postacie. - Może pora podziękować przewodniczącej rady miasta Ewie Malinowskiej-Grupińskiej, której nazwisko często pojawia się w kontekście tego, kto korzystał z usług poza kolejką w Szpitalu Południowym. Nie dość, że będzie to odcięcie się od afery, to jeszcze zrobi się miejsce dla jakiejś świeżej krwi w warszawskiej radzie – stwierdził rozmówca portalu. 

Kierwiński jest szefem warszawskich struktur KO, ale on nie ma pojęcia o grafikach lekarzy w 10 szpitalach miejskich, za to odpowiadają władze miasta. To Trzaskowski powinien poświęcić jakąś głowę. Jego zastępczyni Renata Kaznowska od wielu lat odpowiada za obszar zdrowia, jest merytoryczna i dobrze oceniana, ale jeśli kontrole wykażą nieprawidłowości, a póki co już je widać choćby w grafikach lekarzy Szpitala Południowego, to niestety może być powód do dymisji – stwierdził inny.

Sonda
Czy zarobki lekarzy pracujących w publicznych szpitalach powinny być jawne?
LEKARZ-MILIONER ODDAŁ PIENIĄDZE! BĄKIEWICZA BIJĄ W BERLINIE I POKÓJ USA-IRAN | Dudek o Polityce

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki