Putin pozbawił Ukraińców ciepła
Sytuacja z dostępem do mediów w Kijowie powoli się poprawia, ale prąd, ciepłe kaloryfery i ciepła woda w kranach to rzadkość. – W moim teatrze nie było zasilania przez dwa tygodnie. A w domu na szczęście jest gaz, więc stawiamy cegły na kuchence i one trochę ciepła oraz można coś ugotować. Teraz temperatura jest bliska zera, więc da się wytrzymać, ale gdy było minus 20, było naprawdę ciężko – opowiada „Super Expressowi” Wołodymyr Petraniuk.
Kijów dziękuje nam za agregaty
Najgorsza jest sytuacja mieszkańców dzielnicy Trojeszczyna. Powstało tam miasteczko namiotowe, a namioty ogrzewane są dzięki generatorom. – Dziękujemy Polakom, że pomagają nam się ogrzać dzięki tym urządzeniom. Dziękujemy za całą pomoc, a teraz szczególnie za te agregaty! – mówi Petraniuk, który pomimo apeli władz nie opuścił miasta. – Mam pracę, kieruję w teatrze zespołem 20 ludzi i musimy grać spektakle. Putin nas nienawidzi i chce zniszczyć nasz język i naszą kulturę. Dlatego musimy cały czas grać i dawać ludziom otuchę. Zresztą już planuję kolejną komedię, którą wystawimy na wiosnę – opowiada Petraniuk.
Zapytali Polaków, czy wierzą w przyjaźń z USA pod rządami Trumpa. Wynik jest zaskoczeniem
Kolejne urządzenia w drodze do Kijowa
Fundacja Stand with Ukraine w ramach zbiórki „Ciepło z Polski dla Kijowa” wysłała 230 generatorów i zamówiła kolejne urządzenia. W drodze do Kijowa jest transport 379 generatorów prądu i 18 nagrzewnic z zasobów Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. W drodze są też 162 agregaty prądotwórcze i 846 nagrzewnic wysłane przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej.