- Władysław Kosiniak-Kamysz ostro o przyszłości Polski 2050, twierdząc, że bez Szymona Hołowni „cała idea upadnie”.
- Lider PSL podkreśla, że „fundamentem” partii jest jej założyciel, ostrzegając przed próbami marginalizacji byłego marszałka Sejmu.
- Czy publiczna interwencja Kosiniaka-Kamysza to sygnał o wewnętrznych problemach koalicjanta i zagrożeniu dla stabilności rządu?
Publiczna interwencja
Wicepremier i minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, został zapytany o krążące w kuluarach plotki dotyczące wewnętrznych napięć i możliwego osłabienia pozycji Szymona Hołowni w partii Polska 2050. Pytanie dotyczyło również tego, czy w przypadku jego odejścia lider ludowców widziałby dla niego miejsce w PSL. Odpowiedź była natychmiastowa i pozbawiona politycznej dwuznaczności.
„Ja mam nadzieję, że partia, która na nim została zbudowana, dzięki niemu wszystkie osoby z tej partii są w Sejmie, dzięki niemu mają współudział w rządzie, w realizacji swojego programu, że ci wszyscy zrozumieją, że nie ma Polski 2050 bez Szymona Hołowni” – powiedział prezes PSL.
Następnie dodał, nie pozostawiając cienia wątpliwości co do swojej oceny: „Cała idea ruchu Hołowni upadnie, jak jego w tym nie będzie”. Wypowiedziane po ponad dwóch latach wspólnego rządzenia, słowa te nabierają szczególnej wagi. To nie tylko koleżeńska rada, ale publiczna interwencja lidera jednej z partii rządzących w wewnętrzne sprawy drugiej.
„Fundament jest jeden”. Doświadczony lider o nowej partiiKosiniak-Kamysz odniósł się także do narracji, według której Polska 2050 przez lata obecności na scenie politycznej zbudowała już na tyle silne struktury, że mogłaby funkcjonować niezależnie od swojego twórcy. Lider PSL, stojący na czele partii o ponad stuletniej tradycji, brutalnie zweryfikował tę tezę.
Ta wypowiedź rzuca światło na kluczowe wyzwanie, przed jakim stoją nowe ruchy polityczne. Nawet po kilku latach w parlamencie i rządzie, ich byt wciąż może być uzależniony od charyzmy i autorytetu założyciela. W ocenie Kosiniaka-Kamysza, Polska 2050, mimo upływu czasu, nie zdołała jeszcze zbudować tożsamości i siły niezależnej od osoby swojego lidera, byłego marszałka Sejmu.
„Mogą zaklinać rzeczywistość, że tam są bardzo silne fundamenty i z całym szacunkiem bym chciał do tego podejść, ale fundament tam jest jeden. Jest nim Szymon Hołownia” – podkreślił z całą mocą.
Ta wypowiedź rzuca światło na kluczowe wyzwanie, przed jakim stoją nowe ruchy polityczne. Nawet po kilku latach w parlamencie i rządzie, ich byt wciąż może być uzależniony od charyzmy i autorytetu założyciela. W ocenie Kosiniaka-Kamysza, Polska 2050, mimo upływu czasu, nie zdołała jeszcze zbudować tożsamości i siły niezależnej od osoby swojego lidera, byłego marszałka Sejmu.
Poniżej galeria zdjęć: Kandydaci na przewodniczącego partii Polska 2050