Gwałtowny spór o TK. Zwołano pilne spotkania u prezydenta Nawrockiego

W Pałacu Prezydenckim trwa polityczna gorączka. Kryzys wokół TK eskalował do tego stopnia, że prezydent Karol Nawrocki zwołał pilne spotkania z liderami partii. To efekt gorszących, nocnych wydarzeń w Trybunale, które prezydent nazywa siłowym przejęciem, a rząd Donalda Tuska – przywracaniem prawa.

Sobota w Pałacu Prezydenckim upływa pod znakiem gorączkowych konsultacji. Prezydent Karol Nawrocki, po dramatycznych wydarzeniach nocy z piątku na sobotę, zaprosił do siebie liderów wszystkich ugrupowań parlamentarnych. Stawką rozmów jest przyszłość Trybunału Konstytucyjnego i zażegnanie konfliktu, który grozi paraliżem państwa. Sytuacja jest wyjątkowo napięta, a obie strony politycznego sporu – obóz prezydencki i rząd premiera Donalda Tuska – okopały się na swoich pozycjach.

Pilne rozmowy w Pałacu Prezydenckim. Kto przyjął zaproszenie, a kto odmówił?

Jako pierwsi, tuż po godzinie 13, w Pałacu zjawili się przedstawiciele Polskiego Stronnictwa Ludowego: wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Tuż po nich na rozmowy przybył przewodniczący klubu Polska 2050, Szymon Hołownia.

Zaproszenie przyjęli także liderzy innych formacji. Prawo i Sprawiedliwość reprezentowali prezes Jarosław Kaczyński i szef klubu Mariusz Błaszczak. Z kolei w imieniu Rozwoju Plus pojawili się Mateusz Morawiecki i Marcin Horała. Na spotkanie stawili się również przedstawiciele partii Razem oraz liderzy Nowej Nadziei – Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak. Wśród ugrupowań, które skorzystały z zaproszenia prezydenta Nawrockiego znalazła się także partia Razem.

Ugrupowaniem, które otwarcie zbojkotowało spotkanie, jest Lewica. Przewodnicząca klubu Anna Maria Żukowska poinformowała, że jej formacja nie tylko nie dostała zaproszenia na czas, ale i tak by z niego nie skorzystała. Podobny bojkot zastosowała również Unia Centrum.

Wojna na oświadczenia. Dwie sprzeczne wersje wydarzeń

Wersje tego, co działo się w budynku Trybunału, są całkowicie sprzeczne. Prezydent Karol Nawrocki, po opuszczeniu siedziby TK, wydał dramatyczne oświadczenie. „Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa” – ocenił, argumentując tym samym konieczność zwołania pilnych konsultacji.

Rząd Donalda Tuska przedstawia sytuację zupełnie inaczej. Premier stwierdził krótko, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”. Jeszcze dosadniej sprawę skomentował rzecznik rządu Adam Szłapka. „Jedynym przedstawicielem władzy wykonawczej, który wtargnął siłą do Trybunału Konstytucyjnego jest Prezydent Karol Nawrocki” – napisał na platformie X, wprost oskarżając głowę państwa.

Dziś nikt nie wie, jak zakończy się ten kryzys. Rozmowy w Pałacu Prezydenckim trwają, ale obie strony sporu wydają się niezdolne do kompromisu.

PAP podała ponadto, że dziś o godz. 20 premier Donald Tusk ma wygłosić orędzie do narodu.

Nawrocki pod Trybunałem Konstytucyjnym
Milicja w PRL
Pytanie 1 z 10
Krótką białą pałkę służbową nazywano:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI