Matczak ostro o kryzysie w TK. „Republika bananowa”
Prof. Marcin Matczak zabrał głos po burzliwych wydarzeniach przed Trybunałem Konstytucyjnym. Prawnik nie kryje oburzenia przebiegiem piątkowego (30 października) konfliktu, w który zaangażowali się przedstawiciele władzy, policja oraz prezydent Karol Nawrocki. W obszernym wpisie na platformie X ocenił, że polska demokracja znalazła się w niebezpiecznym momencie.
„Wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym są żywym dowodem, że poważne państwo może zacząć staczać się do poziomu republiki bananowej szybciej, niż ktokolwiek by się spodziewał. Wystarczy, żeby politycy dwóch najważniejszych sił politycznych uznali, że bardziej politycznie opłaca im się siłowa konfrontacja niż przestrzeganie prawa” – napisał Matczak.
Profesor Uniwersytetu Warszawskiego nie ograniczył krytyki do jednego obozu politycznego. Wskazał, że obecna sytuacja jest konsekwencją działań podejmowanych przez PiS przez ostatnie lata, ale jednocześnie zarzucił rządzącym stosowanie metod, które mogą jeszcze bardziej pogłębić kryzys.
Matczak uderza w PiS i rząd Tuska. „Użycie siły jest znakiem bezsilności”
Według Matczaka odpowiedzialność za początek sporu ponosi Prawo i Sprawiedliwość, które przez lata sprawowało kontrolę nad Trybunałem. Prawnik zarzucił również prezydentowi próbę utrzymania dotychczasowego układu.
„Jest oczywiste, że pierwotnym powodem tego, co wczoraj się stało, jest brutalne i bezprawne przejęcie kontroli nad TK przez PiS, który kontroluje tę instytucję od dekady, a teraz za pomocą prezydenta chce utrzymać - także nielegalnie - stan posiadania” – ocenił.
Nie oznacza to jednak poparcia dla działań podjętych przez obecną władzę. Matczak skrytykował wykorzystanie sił policyjnych w sporze o Trybunał.
„Ale przejęcie siłowe kontroli nad TK przez uzbrojone oddziały policji oznacza popadnięcie w drugą skrajność. Użycie siły jest, jak to często bywa, znakiem bezsilności” – stwierdził.
Prawnik zakwestionował także podstawy prawne przerwy w wykonywaniu obowiązków przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Już wcześniej wskazywał, że jego zdaniem przepisy nie pozwalają na takie rozwiązanie.
Mocne słowa pod adresem Nawrockiego. „Jak przywódca bandy kiboli”
Najostrzejsza część komentarza dotyczyła prezydenta Karola Nawrockiego. Matczak zarzucił mu eskalowanie konfliktu i zachowanie nieprzystające, jego zdaniem, do sprawowanego urzędu.
„Główny winowajca obecnej fazy kryzysu zachował się wczoraj po pierwsze jako hipokryta, po drugie jak przywódca bandy kiboli, a nie głowa państwa” – napisał.
Profesor odniósł się również do nagrań i zdjęć z piątkowych wydarzeń w siedzibie Trybunału. Przedstawił własną ocenę zachowania prezydenta wobec sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej.
„W świat poszły obrazki równie bulwersujące jak zdjęcia policyjnych hełmów otaczających sąd - Nawrocki przepychający brutalnie sędzię Korwin-Piotrowską, zaciśnięte zęby i pięści, a potem jakiś człowiek w dresie przepytujący sędziów TK” – stwierdził.
„Trzeba sobie jasno powiedzieć, że mamy prezydenta, który ma coraz większe trudności w opanowaniu swojej fizycznej agresji wobec świata zewnętrznego” – ocenił.
Są to zarzuty i opinie profesora, a nie ustalenia dotyczące odpowiedzialności prezydenta.
Matczak ostrzega: skutki kryzysu mogą trwać dwie dekady
Zdaniem prawnika piątkowe wydarzenia mogą mieć konsekwencje znacznie poważniejsze niż kolejna polityczna awantura. Matczak obawia się, że w przyszłości każdy kolejny rząd będzie mógł powoływać się na zastosowane teraz metody.
„Jeżeli zaś wybory wygrają PiS z Konfederacją, to po TK nie zostanie kamień na kamieniu, bo właśnie pokazano, że spór prawny można rozstrzygać siłą i policją, z czego następny rząd skwapliwie skorzysta” – ostrzegł.
Profesor nie wierzy również, że obecne zmiany wystarczą do odbudowania społecznego zaufania do Trybunału.
„Nowy, szczątkowy TK, jeżeli się utrzyma, nie będzie miał autorytetu, tak jak nie miał dotąd. Jego wyroki będzie uznawał tylko rząd Tuska” – napisał.
W jego ocenie działania wokół Trybunału mogą przekreślić wysiłki zmierzające do odbudowy praworządności na wiele lat.
„Wczorajsza akcja przed TK moim zdaniem grzebie ten organ i kwestię praworządności na co najmniej dwie dekady. Zdjęcia uzbrojonej policji i interpretacje prawne, według których można usunąć z urzędu prezesa TK zarządzeniem, będą odbijały się potężnym, antypraworządnościowym refluksem przez lata” – napisał.
Matczak przekonuje, że politycy mogli wybrać inną drogę, w tym wywieranie presji na prezydenta i dążenie do odpolitycznienia zasad wyboru sędziów TK. Jego zdaniem zamiast tego zdecydowano się na konfrontację.
„Po raz kolejny krótkoterminowy interes polityczny wziął górę nad budowaniem silnych instytucji. Ale to budowanie od dawna już żadnej sile politycznej się w Polsce nie opłaca” – podsumował.
Poniżej galeria zdjęć z wydarzeń związanych z TK