„Prezydent nas staranował”. Korwin-Piotrowska ujawnia, co zrobił Nawrocki w TK

Mocne oskarżenia pod adresem Karola Nawrockiego. Anna Korwin-Piotrowska w rozmowie z TVN24 opisała nocne wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym. Według jej relacji prezydent miał ją odpychać i nie chciał rozmawiać z sędziami. Ujawniła też kulisy sporu o klucze do gabinetów.

Grupa policjantów w białych kaskach i z tarczami po zmroku. O chaosie pod Trybunałem przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Marek Kudelski
  • Sędzia Anna Korwin-Piotrowska ujawnia szokujące szczegóły nocnej wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym.
  • Według jej relacji, prezydent miał odpychać sędziów i wdać się w ostry spór o klucze do gabinetów, odmawiając rozmowy.
  • To bezprecedensowe oskarżenie eskaluje kryzys konstytucyjny; poznaj kulisy zdarzeń, które wstrząsnęły polską sceną polityczną.

„Prezydent nas staranował”. Sędzia opowiada o nocnym spotkaniu

Anna Korwin-Piotrowska przedstawiła w TVN24 swoją relację z nocnej wizyty Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym. Jak przekonywała, początkowo spodziewała się rozmowy z prezydentem, która mogłaby pomóc w uspokojeniu sytuacji. Dlatego umożliwiono wjazd prezydenckiej kolumnie na teren instytucji.

Sędziowie wyszli przed boczne wejście do budynku, aby przywitać głowę państwa. Według Korwin-Piotrowskiej przebieg spotkania okazał się jednak zupełnie inny, niż oczekiwała.

– Uważałam, że intencją pana prezydenta jest zapanowanie nad tą sytuacją emocjonalną na zewnątrz Trybunału. Uznałam, że się spotkamy z panem prezydentem. W związku z tym kolumna pana prezydenta miała możliwość wjazdu na teren Trybunału. Wyszliśmy wszyscy przed boczne wejście, gdzie zawsze podjeżdżają samochody osób chronionych. Staliśmy przed drzwiami, w pewnym momencie dostrzegłam, że nadchodzi pan prezydent i szedł wśród wielu osób. Wygłosił stanowcze stwierdzenie, że idzie prezydent i dostrzegłam, że nie ma zamiaru się zatrzymać. Wręcz przeciwnie, z pewnością siebie i impetem starał się mnie staranować i całą grupę sędziów. Pierwsza próba staranowania mnie nie powiodła się, więc pan prezydent zaczął mnie odpychać rękami na bok – opowiadała w TVN24.

Korwin-Piotrowska twierdzi, że Nawrocki nie tylko nie zatrzymał się przed grupą sędziów, ale również użył wobec niej siły.

Nawrocki miał krzyczeć na sędziów. „Nie było żadnej woli”

Według relacji Korwin-Piotrowskiej do spokojnej rozmowy z prezydentem ostatecznie nie doszło. Sędzia przekonywała, że Nawrocki wszedł do budynku i zaczął kwestionować status osób wybranych do Trybunału przez Sejm obecnej kadencji.

– Nie było żadnej woli. Pan prezydent staranował nas, wszedł do holu, zaczął krzyczeć, że nie jesteśmy sędziami Trybunału, że nie mamy prawa tutaj przebywać i natychmiast wszyscy udali się schodami do góry. Nie było ze strony prezydenta woli, aby z nami porozmawiać – mówiła.

Część tej konfrontacji została zarejestrowana na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Słychać na nim, jak Karol Nawrocki kwestionuje status sędziów, a szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zarzuca Korwin-Piotrowskiej dokonanie zamachu stanu.

Sędzia dodała, że do czasu sobotniej rozmowy z TVN24 prezydent nie podjął z nią kontaktu.

Awantura o klucze w TK. Korwin-Piotrowska ujawnia szczegóły

W rozmowie z TVN24 Korwin-Piotrowska opisała również sytuację, do której miało dojść już wewnątrz budynku Trybunału. Według jej relacji osoba przedstawiająca się jako pracownik Kancelarii Prezydenta próbowała zabrać klucze do pomieszczeń.

– Osoba przedstawiająca się jako pracownik kancelarii zaczęła przeszukiwać klucze w miejscu, gdzie się je gromadzi. Uniemożliwiłam mu pobranie pliku kluczy. Powiedział mi, że nie jestem sędzią, że nie kieruję Trybunałem. Po chwili przyszedł asystent pana prezydenta, tak się przedstawił, wyrażał pretensje o to, dlaczego tutaj jestem. Jemu też nie pozwoliliśmy wejść – relacjonowała.

Następnie w budynku pojawił się wiceprezes TK Bartłomiej Sochański. Korwin-Piotrowska przekazała, że po rozmowie zdecydowała się udostępnić mu gabinet.

– Po chwili przyszedł wiceprezes Sochański i zaczęliśmy rozmawiać na temat udostępnienia mu pokoju. Po dłuższej dyskusji, że porozmawiajmy, spotkajmy się, to stwierdziłam, że dam wiceprezesowi klucz do gabinetu. Było widać, że opada z sił i jest zmęczony. Prezes Sochański powiedział, że po chwili rozmowy zaprosi nas na spotkanie – mówiła.

Jak wynika z jej relacji, również ta próba porozumienia zakończyła się niepowodzeniem. W gabinecie znajdowali się przedstawiciele otoczenia prezydenta, w tym Zbigniew Bogucki, który miał przedstawiać argumenty prawne dotyczące statusu sędziów.

Dlaczego pracownicy TK mają zostać poza budynkiem?

Korwin-Piotrowska wyjaśniła również powody sobotniego zarządzenia, które ograniczyło funkcjonowanie Trybunału. Dokument przewiduje m.in. zawieszenie wykonywania obowiązków przez pracowników z zachowaniem wynagrodzenia i zalecenie sędziom pracy poza siedzibą TK.

Według sędzi decyzję podjęto z powodu obaw o bezpieczeństwo po uszkodzeniu ogrodzenia i wydarzeniach przed budynkiem.

– Wydanie tego zarządzenia wynika z sytuacji, która jest na zewnątrz Trybunału Konstytucyjnego, również przebiegu wydarzeń mających miejsce w nocy. Ogrodzenie Trybunału zostało uszkodzone i istnieje bardzo duże ryzyko, że demonstrujący, których prawo do demonstracji szanujemy - bo to jest zdobycz konstytucyjna - mogą wtargnąć do budynku – tłumaczyła.

Podkreśliła przy tym, że jej obowiązkiem jest ochrona pracowników i zapewnienie bezpiecznych warunków pracy.

– Powiem to z przykrością, że politycy eskalują ten konflikt. Przekształcają go w konflikt polityczny. Rozumiem emocje osób, które są na ulicy na Al. Szucha, ale jestem zobowiązana przepisami prawa, w tym Kodeksem Pracy, do zabezpieczenia Trybunału, aby to nie zagrażało zdrowiu i życiu pracowników – powiedziała.

Korwin-Piotrowska zapowiada kolejne działania. Chodzi o sędziów

Mimo napiętej sytuacji Korwin-Piotrowska zapowiedziała, że zamierza doprowadzić do spotkania wszystkich sędziów TK. Na 3 listopada zwołała Zgromadzenie Ogólne, podczas którego ma zostać rozpatrzony projekt budżetu Trybunału na 2027 rok.

– Będę kontaktować się z sędziami bezpośrednio. Zwołałam zgromadzenie ogólne, więc mają obowiązek przyjść na nie. Będzie zorganizowane bezpieczne wejście dla wszystkich sędziów na zgromadzenie – zapowiedziała.

Sytuacja w Trybunale pozostaje jednak napięta. Wciąż trwa spór o to, kto ma prawo kierować instytucją i jakie są skutki prawne decyzji dotyczących prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Poniżej galeria zdjęć: Chaos pod Trybunałem Konstytucyjnym

Awantura pod Trybunałem Konstytucyjny. Politycy opozycji oskarżają
Sonda
Jak oceniasz nocną wizytę Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI