Duda zaskoczony. Chodzi o brak rozmowy z PiS ws. kandydata na prezydenta. Mocne słowa!

Wybory prezydenckie już wiosną przyszłego roku. Coraz bliżej też do ogłoszenia nazwisk kandydatów poszczególnych ugrupowań. Tymczasem szef Solidarności Piotr Duda przyznał, że jest zdziwiony, iż PiS nie prowadzi rozmów z Solidarnością: - Jeśli prawica myśli, że wygra bez nas wybory prezydenckie, to się grubo myli - ocenił

Piotr Duda
Autor: Marcin Gadomski/Super Express

Wybory prezydenckie 2025 to najważniejsze wydarzenie polityczne przyszłego roku. Ugrupowania powoli zapinają wszystko na ostatni guzik i wkrótce przedstawią swoich kandydatów. Jeśli chodzi o Koalicję Obywatelską to w grze jest Rafał Trzaskowski, który od dłuższego czasu wskazywany jest jako kandydat. Ostatnio jednak coraz częściej pojawia się także nazwisko obecnego szefa MSZ Radosława Sikorskiego, a nawet mowa jest o Donaldzie Tusku.

W Prawie i Sprawiedliwości zaś mowa jest o czterech nazwiskach: Tobiaszu Bocheńskim, Mariuszu Błaszczaku, Karolu Nawrockim oraz Marcinie Przydaczu. W ubiegłym tygodniu pojawiły się też doniesienia mówiące o tym, że jeśli chodzi o PiS, to tu kandydat może zostać wskazany drogą prawyborów. 

CZYTAJ: Kwaśniewski mówi o starcie Tuska w wyborach prezydenckich. Jasne stanowisko!

Nowe światło na wybory prezydenckie i wskazanie kandydata PiS rzucił jednak w rozmowie z RMF Fm szef Solidarności Piotr Duda. Wprost stwierdził on, że dziwi go fakt, iż PiS nie prowadzi rozmów z Solidarnością jeśli chodzi o potencjalnych kandydatów:

Dziwię się, że jeszcze Zjednoczona Prawica nie zapukała do drzwi "Solidarności" i nie zapytała, kogo byśmy poparli. Jeśli prawica myśli, że wygra bez nas wybory prezydenckie, to się grubo myli - stwierdził i dodał: - Z Andrzejem Dudą spisaliśmy tzw. umowę programową, czyli dokument określający, czego oczekujemy od prezydenta i co razem z "Solidarnością" chcemy, aby zrealizował podczas kadencji. Od przyszłego prezydenta oczekujemy utrzymania prospołecznych rozwiązań, które podpisał prezydent Andrzej Duda i odpowiedzialności za dialog społeczny.

Duda dopytany o to, kogo on widzi w roli kandydata Prawa i Sprawiedliwości w przyszłorocznych wyborach przyznał, że ma swego faworyta, ale nie powie tego głośno, bo "nie chce spalić". 

NIŻEJ ZDJĘCIA ZE ŚRODKA PAŁACU PREZYDENCKIEGO

Sonda
Kto powinien być kandydatem PiS w wyborach prezydenckich 2025?
T. BOCHEŃSKI: BĘDĘ TO ROZWAŻAŁ, JEŻELI ZAPYTAJĄ MNIE O WYBORY PREZYDENCKIE

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki