Ziobro żali się na koszty leczenia w USA
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro jest poszukiwany listem gończym w związku z wielowątkowym śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura Krajowa zamierza postawić mu aż 26 zarzutów. Od maja poseł PiS przebywa w Stanach Zjednoczonych. Niedawno polityk zabrał głos na antenie Polsat News. — Rząd Donalda Tuska mnie okradł poprzez zablokowanie moich kont, zablokowanie moich wynagrodzeń, od wielu miesięcy zablokowanie moich nieruchomości, zresztą wbrew prawomocnej decyzji sądu. To sprawia, że rzeczywiście moje życie tutaj nie jest łatwe. Nie stać mnie na to, żeby wykonywać badania, które mam zalecone przez lekarzy w ramach opieki onkologicznej — żalił się były minister.
Ziobro opowiada o życiu za oceanem. „Nie stać mnie na badania”
Żurek: W Polsce leczenie ma za darmo
Wypowiedzi te skomentował dla „Super Expressu” minister sprawiedliwości. – Zbigniew Ziobro zdecydował, że opuści kraj. Tu jest objęty ubezpieczeniem. Gdyby musiał trafić do aresztu, a o tym decyduje niezawisły sąd, to w Polsce może mieć bezpłatną opiekę medyczną. Są też przypadki, że gdy ktoś ma skomplikowaną terapię medyczną, może brać w niej udział poza aresztem czy zakładem karnym pod specjalnymi warunkami – mówi nam Waldemar Żurek. – Poza tym kilku kolegów Zbigniewa Ziobry odpowiada dzisiaj z wolnej stopy, bo tak zdecydował sąd. Więc te publiczne żale są niestety jedynie chęcią wywołania współczucia w oczach opinii publicznej – dodaje szef resortu sprawiedliwości.