Tusk wściekł się na Trzaskowskiego. Prezydent Warszawy ma szkodzić koalicji

Po wybuchu afery dotyczącej Warszawskiego Szpitala Południowego prezydent Warszawy podpadł swoimi decyzjami liderowi KO. – Tusk wściekł się na Trzaskowskiego. Jego działania były spóźnione, a krytykowanie przez niego polityków za pracę w spółkach szkodzi rządowi – mówi nam ważny polityk Koalicji Obywatelskiej. 

Premier Donald Tusk i prezydent Rafał Trzaskowski idą obok siebie w budynku. O ich relacjach przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Art Service/Super Express Tusk, Trzaskowski
  • Afera w Szpitalu Południowym wybuchła po ujawnieniu gigantycznych zarobków lekarza i nieprawidłowości w prosektorium.
  • Trzaskowski odwołał władze szpitala i zapowiedział „odpartyjnienie” miejskich spółek, co wywołało polityczne napięcia.
  • Według źródeł KO premier Tusk jest wściekły, że reakcja ratusza była spóźniona i uderza w całą koalicję.

Mencina pozostał na stanowisku

Afera dotycząca funkcjonowania Warszawskiego Szpitala Południowego wybuchła w połowie czerwca. Media ujawniły, że lekarz Dawid Kacprzyk (29 l.), jako koordynator SOR-u, a także radny KO, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić 1,6 mln zł. Lekarz pracował podczas długich dyżurów i dorabiał w innych placówkach. Później media donosiły, że szef prosektorium szpitala promował firmę pogrzebową swojej wspólniczki.

Po tych doniesieniach prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (54 l.) odwołał zarząd i radę nadzorczą szpitala. Z kolei 3 lipca poinformował, że rezygnację złożyły wiceprezydentki Renata Kaznowska (56 l.) i Aldona Machnowska-Góra (54 l.), chociaż nie odpowiadały za szpital. Według mediów, placówka podlega wiceprezydentowi Tomaszowi Mencinie (56 l.), który pozostał na stanowisku. Jednocześnie Trzaskowski zapowiedział, że odwołuje polityków z zarządów miejskich spółek. – Idę o krok dalej, standard dotyczący odpartyjnienia zostanie rozszerzony na pozostałe spółki, zarządy i rady nadzorcze – zapowiedział prezydent Warszawy.

Ratusz wiedział wcześniej o problemach w Szpitalu Południowym? Mocne słowa Rafała Trzaskowskiego

Premier ma żal do Trzaskowskiego

Działania Trzaskowskiego nie spodobały się szefowi rządu. – Donald Tusk przyjął do wiadomości, że dymisje w ratuszu są potrzebne, ale wściekł się na Trzaskowskiego. Ma pretensje, że dymisje były mocno spóźnione – mówi nam polityk KO. – Premier ma żal do prezydenta Warszawy, że krzyczy teraz o standardach, „wszyscy won ze spółek”, a to uderza w całą koalicję i naszych ludzi, choć nie mają z aferą nic wspólnego – słyszymy.

– Reakcja na kryzys w stołecznym szpitalu była spóźniona. Wydaje się, że afera od początku była niedoceniona — nie dostrzeżono, że może się rozlać, a przecież kwestia ochrony zdrowia jest dla Polaków tematem najważniejszym. Konkretne działania podjęto dopiero po serii publikacji, czyli dymisje zostały wymuszone przez opinię publiczną. Spóźnione działania, w tym dymisje dwóch prezydentek, przypominają gaszenie pożaru benzyną – komentuje ekspert ds. marketingu politycznego, Sergiusz Trzeciak. – Nie przewiduję, żeby poparcie dla Rafała Trzaskowskiego w Warszawie dramatycznie spadło ze względu na bardzo silną pozycję Koalicji Obywatelskiej w stolicy. Natomiast z pewnością spadnie poparcie dla KO w skali kraju; zresztą już widać, że w sondażach spadło ono o 2–3 punkty procentowe. Nie dziwi zatem żal Donalda Tuska do Rafała Trzaskowskiego, ponieważ echa afery uderzają w rząd, głównie w ministerstwo zdrowia, a także w całą koalicję rządową. Pamiętajmy, że utrata 3 punktów w wyborach może mieć bardzo poważne skutki – dodaje Trzeciak, autor książki „Drzewo kampanii wyborczej 2.0, czyli jak wygrać wybory”.

PROF. MARKOWSKI I PRAWDA O AFERZE SZPITALNEJ! „MOŻNA BYŁO ZROBIĆ WIĘCEJ!” | Najsztub Pyta
Sonda
Czy Rafał Trzaskowski powinien podać się do dymisji za aferę ze Szpitalem Południowym?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki