- Prokuratura ujawnia zaskakujące fakty dotyczące Zbigniewa Ziobry.
- Były minister, mimo braku paszportu, podróżował do USA.
- Śledczy nie wiedzą, jak się tam dostał i czy ktoś mu pomógł.
Sprawa Zbigniewa Ziobry znów budzi ogromne emocje. Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak podczas briefingu prasowego w Warszawie przekazał, że były minister sprawiedliwości od wielu miesięcy nie ma paszportu. To rodzi pytania o to, w jaki sposób miał dostać się do Stanów Zjednoczonych.
Zbigniew Ziobro gwiazdą światowych mediów. Wskazują na rolę Donalda Trumpa
Wypowiedź rzecznika padła w kontekście czynności sprawdzających prowadzonych przez prokuraturę. Mają one zmierzać do ustalenia, czy inne osoby pomagały podejrzanemu Zbigniewowi Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej, a tym samym mogły utrudniać śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości.
Zbigniew Ziobro bez paszportu. Prokuratura mówi jasno
Przemysław Nowak podkreślił, że z punktu widzenia prokuratury jedna rzecz jest pewna: były minister sprawiedliwości nie mógł dostać się do USA w zwykłym trybie, skoro nie posiada paszportu.
— Zbigniew Ziobro od wielu miesięcy nie ma paszportu. Więc jedno jest pewne. Na zasadach ogólnych do Stanów Zjednoczonych na pewno się nie dostał — powiedział rzecznik Prokuratury Krajowej.
To zdanie natychmiast przyciągnęło uwagę, bo dotyczy jednego z najbardziej oczywistych pytań w tej sprawie. Jak możliwa była podróż za ocean bez dokumentu, który standardowo jest wymagany przy przekraczaniu granicy Stanów Zjednoczonych?
Jak Ziobro dostał się do USA? „Nie znamy szczegółów”
Rzecznik prokuratury zaznaczył jednocześnie, że śledczy nie znają jeszcze technicznych ani logistycznych szczegółów podróży Zbigniewa Ziobry. Prokuratura nie przesądza więc publicznie, jaki dokładnie mechanizm miał zostać wykorzystany.
— Zupełnie szczerze powiem, nie znamy tutaj tych technicznych i logistycznych szczegółów dotyczących jego podróży — dodał Przemysław Nowak.
Prokuratura na tym etapie nie ujawnia, kto mógł pomagać byłemu ministrowi, jaką trasą miał podróżować i na jakiej podstawie przekraczał granice. Sprawdzane ma być jednak, czy w sprawę były zaangażowane inne osoby.
Prokuratura sprawdza, czy ktoś pomagał Ziobrze
Według informacji przekazanych podczas briefingu, prokuratura prowadzi czynności, które mają wyjaśnić, czy Zbigniew Ziobro korzystał z pomocy innych osób. Chodzi o potencjalne działania, które mogłyby utrudniać śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości.
Sprawa ma więc nie tylko wymiar polityczny, ale także procesowy. Prokuratura bada, czy doszło do pomocy w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Na razie jednak rzecznik jasno zaznaczył, że pełne szczegóły podróży pozostają niewyjaśnione.
Fundusz Sprawiedliwości w tle
Nazwisko Zbigniewa Ziobry od miesięcy pojawia się w kontekście śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości. To właśnie ta sprawa pozostaje jednym z najgłośniejszych wątków rozliczeń po zmianie władzy. Teraz dochodzi do niej kolejny element: pytanie o to, w jaki sposób były minister sprawiedliwości miał znaleźć się w Stanach Zjednoczonych, skoro nie ma paszportu.
Na razie odpowiedź na to pytanie nie jest pełna. Prokuratura przyznaje, że nie zna wszystkich szczegółów, ale jedno stawia jasno: w zwykłym trybie Zbigniew Ziobro nie mógł dostać się do USA bez paszportu.