- Zbigniew Ziobro w wywiadzie radiowym ujawnił, że uzyskał azyl polityczny na Węgrzech, co budzi kontrowersje.
- Były minister sprawiedliwości ostro skrytykował obecny rząd, porównując sytuację w Polsce do stanu wojennego.
- Ziobro oskarża władze o "kryminalne przejęcie" prokuratury i mediów, jednocześnie zapowiadając walkę o swoje prawa.
- Jakie są prawdziwe motywy Ziobry i czy jego zarzuty znajdą potwierdzenie? Przeczytaj artykuł, aby poznać pełen kontekst.
Zbigniew Ziobro został zapytany w RMF FM o dokument potwierdzający przyznanie mu azylu politycznego na Węgrzech. Polityk, wyraźnie zakłopotany, odpowiedział, że "nie ma go przy sobie". Dodał, że "to są szczególiki" i że "zapewne taki papier na sto procent" posiada, a jego sprawami zajmuje się prawnik. Były szef MS podkreślił odwagę Węgrów, nawiązując do niedawnych słów Donalda Trumpa skierowanych do premiera Viktora Orbana.
- Mam zapewne taki papier na sto procent. Węgrzy zachowali się w sposób, który pokazuje odwagę, o której pisał niedawno Donald Trump - trzy dni temu do pana premiera Orbana, że jest politykiem, który gwarantuje ochronę suwerenności i rodzin chrześcijan - powiedział.
Kiedy azyl został przyznany?
Były minister sprawiedliwości przyznał, że dowiedział się o przyznaniu azylu "kiedy ta decyzja została podjęta", co mogło nastąpić 23 grudnia ubiegłego roku.
- Chciałem to ogłosić w dniu drugiej rocznicy nielegalnego kryminalnego przejęcia polskiej prokuratury, która stała się narzędziem do zamiatania spraw pod dywan, korupcji, złodziejstwa ludzi Platformy, Tuska, a ścigania takich ludzi niewinnych jak ja, którzy prawa nie złamali - stwierdził polityk.
Morawiecki też wystąpi o azyl na Węgrzech? Były premier zabrał głos
Polityk nie potrafił wskazać dokładnego terminu złożenia wniosku o azyl, tłumacząc, że pewne rzeczy zorganizował jego węgierski prawnik, któremu jest wdzięczny za pomoc w "sprawach technicznych".
Ochrona dla żony
Zbigniew Ziobro ujawnił również, że wystąpił o ochronę międzynarodową dla swojej żony, ponieważ uważa, że obecny rząd w Polsce, który nazwał "nikczemną szajką". Według niego, mogliby potraktować jego żonę jako zakładnika, by wymusić na byłym szefie resortu sprawiedliwości powrót do kraju.
Polityk ostro skrytykował obecną władzę, zarzucając jej kryminalne przejęcie mediów publicznych, łamanie ustaw i kradzież tych mediów. Dodał, że rząd "przejął tak samo sądy, likwiduje sąd konstytucyjny".
- Działanie kryminalne w stosunku do mnie wymierzone zostało za granicą, więc ja nie wróciłem, tak jak wielu nie wróciło w czasie stanu wojennego. Nawet w stanie wojennym w Polsce, gdyby był formalnie wprowadzony, oni nie mogliby robić to, co robią - ocenił.
Przyszłość polityczna
Były minister sprawiedliwości nazwał prokuratora prowadzącego śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości "przestępcą", twierdząc, że "kiedyś on trafi za kratki. To jest kwestia czasu tylko. I właśnie tak działam, żeby to można było w przyszłości zrealizować". Zapytany o rezygnację z mandatu poselskiego, Zbigniew Ziobro kategorycznie odparł, że "nie zamierza" tego robić.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmienił się Zbigniew Ziobro: