- Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki oskarża rząd Donalda Tuska o dwuletnie opóźnienie w działaniach legislacyjnych dotyczących kryptoaktywów, pomimo wcześniejszego pojawienia się unijnego rozporządzenia MiCA (czerwiec 2023) i zaprzysiężenia rządu (grudzień 2023). Bogucki podkreśla, że projekt rządowy w tej sprawie wpłynął dopiero w czerwcu 2025 roku, a ustawa do prezydenta w listopadzie 2025 roku, co, jego zdaniem, jest rażącą zwłoką.
- Bogucki twierdzi, że Prezydent nie otrzymał żadnych oficjalnych informacji o zagrożeniach związanych z rynkiem kryptoaktywów od służb nadzorowanych przez premiera Tuska, co określa jako "skandaliczne". Podkreśla również, że Senat pod kontrolą większości rządowej nie chciał dyskutować nad poprawkami prezydenta do ustawy o kryptoaktywach.
- Sprawa giełdy Zondacrypto, z problemami klientów i śledztwem prokuratury, jest wykorzystywana w kontekście politycznym, a Bogucki zarzuca prokuraturze opieszałość w jej prowadzeniu. Dodatkowo, w tekście wspomniane są powiązania Zondacrypto z darowiznami na fundacje związane z politykami (Zbigniew Ziobro, Przemysław Wipler), co dodaje politycznego wymiaru całej dyskusji.
Zbigniew Bogucki zarzucił rządowi, że nie podjął odpowiednich działań w sprawie kryptowalut.
- Rząd nie działał, można powiedzieć, że to nie jest tylko rząd z tektury, tylko w ogóle tego rządu nie ma. To jest jakiś ukryty kryptorząd, który próbuje prowadzić różnego rodzaju narracje o charakterze politycznym, propagandowym. A jeżeli chodzi o realne działania, które powinny podejmować służby, organy państwa, prokuratura, rząd, poszczególni ministrowie na czele z panem premierem, to właściwie tych działań nie ma – powiedział.
Przypomniał, że rząd Tuska został zaprzysiężony w grudniu 2023 roku, a unijne rozporządzenie ws. rynku kryptoaktywów (MiCA) pojawiło się w czerwcu 2023 roku.
Pytania o opóźnienia legislacyjne
Zbigniew Bogucki zwrócił uwagę na rozbieżność między retoryką rządu a faktycznymi działaniami.
- Jeżeli wsłuchać się w słowa premiera, wsłuchać się w słowa ministrów i przedstawicieli służb, które dzisiaj działają razem z rządem, no to rysuje się obraz dramatyczny, rysuje się obraz rosyjskich wpływów, rysuje się obraz patologii, nieprawidłowości, zagrożenia bezpieczeństwa państwa, zagrożenia środków finansowych obywateli - stwierdził. - Zasadnicze pierwsze pytanie do rządu Donalda Tuska: gdzie byli od grudnia 2023 roku, aż do czerwca 2025 roku, bo przypomnę dopiero 26 czerwca 2025 roku wpłynął projekt rządowy (ws. kryptoaktywów), czyli półtora roku - dodał.
Pokdreslił, że "półtora roku temu leniwemu rządowi Donalda Tuska zajęło to, żeby zająć się rozporządzeniem, które było znane już od czerwca roku 2023. Dlaczego w tym zakresie rząd nie podejmował działań legislacyjnych?".
Ważą się losy Mariusza Kamińskiego. Do PE trafił wniosek dotyczący jego immunitetu
Współpracownik prezydenta zaznaczył, że ustawa wpłynęła do prezydenta dopiero w listopadzie 2025 roku.
- Więc właściwie mamy 2 lata zwłoki w działaniu przez de facto braku działania rządu premiera Donalda Tuska. Czy wtedy nie było zagrożeń, czy wtedy nie było sytuacji, w której kryptoaktywa były bardzo trudnym środkiem? Czy nie było wtedy zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa i portfeli Polaków? - pytał.
Brak informacji dla prezydenta
Bogucki utrzymywał, że Prezydent nie otrzymał oficjalnych informacji o zagrożeniach związanych z rynkiem kryptoaktywów.
- Pan prezydent nie miał żadnej oficjalnej informacji ze strony służb nadzorowanych przez premiera Tuska o zagrożeniach związanych z rynkiem kryptoaktywów, żadnej informacji, ani z ABW, ani z innych służb. I to jest rzecz absolutnie skandaliczna - mówił.
Odniósł się również do weta prezydenta Karola Nawrockiego, krytykując rząd za odrzucenie poprawek zaproponowanych przez głowę państwa.
- Na komisji senackiej większość rządowa w Senacie nawet nie chciała przeprowadzić dyskusji nad tymi poprawkami – stwierdził. - Państwo Donalda Tuska jest kryptopaństwem, kryptoadministracją, zajmuje się tylko kryptokłamstwami – podsumował.
Sprawa Zondacrypto
Zbigniew Bogucki zwrócił uwagę na opieszałość prokuratury w sprawie Zondacrypto, wskazując, że śledztwo wszczęto dopiero w kwietniu, mimo iż estoński regulator zgłaszał problemy giełdy już w lipcu 2025 roku.
- Dlaczego od tamtego czasu służby nie działały? Nie podejmowały działań? Dlaczego nie zostało nawet wszczęte śledztwo? – pytał.
Wirtualna Polska i Money.pl ujawniły problemy klientów z wypłatą środków z giełdy Zondacrypto. Prezes Przemysław Kral początkowo tłumaczył sytuację "problemami technicznymi", później okazało się, że firma nie posiada dostępu do portfela, w którym jest 4,5 tys. bitcoinów o wartości ok. 330 mln dolarów. Firma zwolniła pracowników, a Przemysław Kral najprawdopodobniej przebywa w Izraelu, gdyż posiada obywatelstwo tego kraju. Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie.
Sprawa Zondacrypto ma również wątki polityczne. Kancelaria Przemysława Krala wpłaciła blisko pół miliona złotych darowizny na konto fundacji Zbigniewa Ziobry, a prezes Zondacrypto wsparł także fundację posła Konfederacji Przemysława Wiplera. Rząd wykorzystuje sprawę Zondacrypto do krytyki Karola Nawrockiego, który dwukrotnie zawetował ustawę o kryptoaktywach, mającą zapewnić Polsce narzędzia nadzoru nad takimi giełdami.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Donald Tusk: