Wideo z tego zdarzenia zamieściła na Twitterze m.in. lewicowa działaczka Anna Dryjańska:
.@JanGrabiec i @KLubnauer - jak Państwo skomentują to nagranie? https://t.co/UHJp8114sG cc @milosc_ @artykul18 @PawelRabiej #MarszWolności
— Anna Dryjańska (@Anna_Dryjanska) 7 maja 2017
To po nim zareagował Zandberg, pisząc na swoim FB: - Najpierw sądziłem, że to tylko plotka. Że ktoś wyolbrzymia sprzeczkę z przypadkowym przechodniem. Ale potem zobaczyłem film, na którym ochrona marszu PO - na oczach liderów partii - szarpie i wyzywa demonstrantów, którzy podeszli do nich z tęczową flagą. Według relacji medialnych działacze Miłość Nie Wyklucza zostali opluci i zwyzywani od marginesu. Szokujące. Ale jeszcze bardziej szokują mnie reakcje PO i Nowoczesnej po ujawnieniu tego kompromitującego filmu. Dla rzecznika PO podejście z tęczowymi flagami do Grzegorza Schetyny to "prowokacja" wymierzona w zjednoczoną opozycję. Posłanka Nowoczesnej - partii, której kamizelkę miał na sobie jeden z bijących - usprawiedliwia ochroniarzy i bagatelizuje sprawę. Żadne z nich nie zdobyło się na oczywiste słowo: "przepraszam". A może uważacie, że nie macie za co przepraszać? Czy wasi sojusznicy z zachodniej Europy wiedzą, że na waszych demonstracjach można zostać pobitym za tęczową flagę? Że nieukrywanie swojej orientacji seksualnej nazywacie "obnoszeniem się"? Że walkę o równe traktowanie uważacie za "prowokację" przeciw zjednoczonej opozycji? W takich sytuacjach widać jak na dłoni, ile warta jest wasza europejskość i jaka z was alternatywa dla PiSu. Widać, czego możemy się spodziewać po rządach PO. My od homofobii będziemy trzymać się z daleka. Demokracja, o którą walczymy, to wolność i równość dla wszystkich, a nie wasz powrót do żłoba.
Do wpisu Zandberga i postu Dryjańskiej odniósł się w poniedziałek kilkakrotnie rzecznik PO Jan Grabiec. "To był nieprzemyślany happening. Ochrona nie powinna wpuścić nikogo, kto rozbija czoło marszu" - napisał na Twitterze. Wcześniej upublicznił też inny film z zapisem rozmowy z autorami sobotniego eventu. Młodzi ludzie mówią m.in., że tym, co najbardziej ich wkurza jest Platforma. "Mamy tu ukryty baner. Jak wyjdzie Schetyna ze swoim uśmieszkiem, to my go rozłożymy i on będzie już taki mniej szczęśliwy" - dodają. Przyznają też, że "uprawiają mały trolling". Jak skomentował: - Młodzi ludzie mówią sami o sobie, że przyszli uprawiać "trolling". Tymczasem Razem robi na tym politykę. Smutne.
Zobacz także: Schetyna zapowiada poważne rozmowy o związkach partnerskich