Bogucki mówi, co grozi Polsce! Wprost wskazuje na serce rządu!

Zbigniew Bogucki nie kryje obaw o przyszłość polskiej demokracji. Szef Kancelarii Prezydenta przekonuje, że spór wokół Trybunału Konstytucyjnego wykracza daleko poza personalną walkę o kierownictwo instytucji. Jego zdaniem stawką jest kontrola nad rządem Donalda Tuska.

Zbigniew Bogucki w garniturze przemawia i gestykuluje dłonią. O sporze o Trybunał Konstytucyjny przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express
  • Szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, alarmuje, że spór wokół Trybunału Konstytucyjnego to kluczowa "batalia o demokrację" w Polsce.
  • Bogucki ostrzega przed wizją nieograniczonej i niekontrolowanej władzy Donalda Tuska, jeśli zabraknie niezależnej kontroli nad rządem.
  • Poznaj szczegóły tej bezprecedensowej oceny sytuacji politycznej i dowiedz się, jakie konsekwencje dla państwa niesie nierozstrzygnięty kryzys w TK.

Bogucki o wydarzeniach w TK. „Toczy się batalia o demokrację”

Zbigniew Bogucki odniósł się do wydarzeń, które od piątku wywołują polityczne napięcia wokół Trybunału Konstytucyjnego. Szef Kancelarii Prezydenta przekonywał, że konfliktu nie można sprowadzać do sporu o stanowiska. W jego ocenie zagrożone są podstawowe zasady funkcjonowania państwa.

– Czasami w mediach można zobaczyć takie tytuły czy paski, "bitwa o Trybunał". Chciałbym bardzo jasno powiedzieć, że to nie jest "bitwa o Trybunał". Dzisiaj w Polsce toczy się batalia o demokrację – oświadczył.

Bogucki nazwał sytuację bezprecedensową. Wskazywał, że od piątku w Polsce dochodzi do wydarzeń, które jego zdaniem zagrażają porządkowi ustrojowemu.

– Od piątku obserwujemy sytuację bezprecedensową, niezwykle groźną dla porządku Rzeczpospolitej, zwłaszcza w tych okolicznościach na zewnątrz – powiedział.

Mocne słowa o Tusku. Bogucki ostrzega przed niekontrolowaną władzą

Szef Kancelarii Prezydenta przedstawił również swoją ocenę możliwych konsekwencji kryzysu. Przekonywał, że spór dotyczy przede wszystkim tego, czy rząd będzie podlegał kontroli niezależnych instytucji.

Jego zdaniem osłabienie takiej kontroli mogłoby doprowadzić do nadmiernej koncentracji władzy w rękach premiera i ministrów.

– [W innym wypadku] władza wykonawcza, na której czele stoi Donald Tusk, będzie miała władzę nieograniczoną, niekontrolowaną, a więc władzę, która z ustrojem demokratycznym nie ma nic wspólnego – powiedział Bogucki.

Szef Kancelarii Prezydenta nie przedstawił tego jako zwykłego konfliktu politycznego. Przekonywał, że rozstrzygnięcie sporu o kierownictwo TK będzie miało znaczenie dla funkcjonowania całego państwa.

„Nie chodzi o nazwiska”. Bogucki wymienia Święczkowskiego i Korwin-Piotrowską

Bogucki odniósł się także do sposobu przedstawiania kryzysu w mediach. Krytykował sprowadzanie wydarzeń do rywalizacji konkretnych osób.

– Czytałem także takie paski, "mój prezes jest lepszy od twojego prezesa", rozumiem, że to nawiązanie do słów piosenki. Nie chodzi jednak o nazwiska. Nie chodzi o prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Nie chodzi także o Annę Korwin-Piotrowską, Macieja Berka. Chodzi o to, kto jest w istocie zgodnie z prawem umocowanym do tego, żeby być prezesem Trybunału Konstytucyjnego – podkreślił.

Wypowiedź dotyczyła sporu, który wybuchł po piątkowej informacji o zarządzeniu przerwy w wykonywaniu czynności przez Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.

Pilne! Nagłe odejście ambasadora z ONZ! Jest zgoda Sikorskiego

Kierowanie Trybunałem przejęła wówczas Anna Korwin-Piotrowska. Dotychczasowe kierownictwo TK i przedstawiciele obozu prezydenckiego zakwestionowali podstawy prawne tych działań.

Bogucki odrzuca zarzuty wobec obu stron. „Prawda leży tam, gdzie są fakty”

W swoim wystąpieniu szef Kancelarii Prezydenta odniósł się również do opinii, że za eskalację konfliktu odpowiadają oba największe obozy polityczne.

– Myślę, że wielu polskich domach rodzi się takie stwierdzenie, że "najpierw jedni, a potem drudzy chcą zawłaszczyć Trybunał". To tak jednak nie wygląda – przekonywał.

– Część komentatorów mówi, że "prawda leży pośrodku". Chciałbym jednak powiedzieć niepolitycznie, powodowany jest troską o Rzeczpospolitą, że prawda leży tam, gdzie są fakty – zaznaczył.

Wypowiedzi Boguckiego pokazują stanowisko Pałacu Prezydenckiego wobec kryzysu. Sam spór prawny pozostaje nierozstrzygnięty, a przedstawiciele skonfliktowanych stron inaczej oceniają uprawnienia osób kierujących obecnie Trybunałem.

Poniżej galeria zdjęć z chaosu pod Trybunałem Konstytucyjnym

MEC. WAWRYKIEWICZ: Prezydent był rozjuszony i niebezpieczny, napadł na TK i sędzię Korwin-Piotrowską
Sonda
Czy odejścia polskich ambasadorów w obecnej sytuacji politycznej są niepokojące? -

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI