Za syrop zapłacisz nawet 800 zł

2017-12-20 6:30

Rodzice, którzy każdego dnia walczą o życie swoich dzieci po przeszczepie, są załamani. Znów drożeje lek stosowany po transplantacjach. Jeszcze rok temu kosztował 3,20 zł. Od stycznia trzeba za niego zapłacić ponad 800 zł!

Przeszczepili palec
Autor: Archiwum serwisu

- Nie wiem, skąd wezmę pieniądze na syrop Valcyte niezbędny synowi do leczenia - zastanawia się Ewa Korcińska, mama pięcioletniego Bartka, któremu kilka miesięcy temu przeszczepiono serce. Chłopiec ma obniżoną odporność i musi być leczony przeciw wirusowi cytomegalii. Właśnie się okazało, że jedyny lek w formie syropu od stycznia będzie kosztował 817 zł! - Nie można go zastąpić tabletkami, bo syn nie jest w stanie ich przełknąć. A przecież bierze inne leki, potrzebuje rehabilitacji. Miesięcznie będziemy musieli wydać ponad 2 tys. zł na jego leczenie. Ta kwota nas przeraża! - dodaje mama.

Syrop drożeje wraz z każdą zmianą listy refundacyjnej, co wynika z przepisów ustawy. Jeszcze rok temu kosztował 3,20 zł, w maju rodzice płacili 558 zł, w listopadzie 785 zł.

- To efekt ustawy refundacyjnej, przyjętej przez poprzednią koalicję PO-PSL - podkreśla wiceminister zdrowia Marcin Czech (49 l.). Jednak opozycja uważa, że minister zdrowia powinien negocjować ceny z producentem leku. - Przez cztery lata moich rządów nie było możliwości, żeby światło dzienne ujrzała lista z drastyczną podwyżką cen leków, na które nie byłoby tańszego zamiennika. Syrop pozostawiliśmy w cenie 3,20 zł po bardzo ciężkich negocjacjach z koncernami farmaceutycznymi - podkreśla Bartosz Arłukowicz (45 l.), były minister zdrowia.

ZOBACZ TAKŻE: Radziwiłł oszczędza na pacjentach po przeszczepach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki