We wtorek odbędzie się Komitet Polityczny PiS w sprawie wszystkich polityków, którzy nie podpisali oświadczeń o przynależności do Prawa i Sprawiedliwości. Był to wymóg zarządzony przez prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego w związku z działalnością Stowarzyszenia Rozwój Plus, za którym stoi Mateusz Morawiecki. Według zapowiedzi władz ugrupowania, każdy członek partii, który nie złożył wspomnianego oświadczenia zostanie usunięty z jego szeregów.
Sprawdź: To przez nich Morawiecki nie jest już w PiS?! Poseł zdradził konkretne, duże nazwiska!
Naturalną koleją rzeczy pojawia się więc pytanie, co z Mariuszem Kamińskim i Maciejem Wąsikiem, którzy mieli tego nie zrobić (WP przekonuje, że potwierdziło tę informację na Nowogrodzkiej). - Będzie zaskoczenie, bo jeszcze dwóch europosłów nie złożyło oświadczenia, ale nie z powodu przynależności do Morawieckiego - przyznał jeden z rozmówców portalu. Inny dodał wprost, że to kłopot dla partii. - Jutro zbiera się Komitet Polityczny, który ma stwierdzić wygaśnięcie członkostwa w PiS ludzi Morawieckiego, ale pytanie, co zrobić w ich przypadku - zdradził.
Zobacz: Pierwszy taki sondaż po rozłamie w PiS. Morawiecki zmieni układ sił na prawicy?
Jak jednak oceniono stanowczo, Wąsik i Kamiński wcale za Mateuszem Morawieckim nie pójdą. - Oni się wkurzyli, że ktoś każe im jakieś lojalki podpisywać. Wedle mojej wiedzy, to nie chodzi o to, że chcą do nas dołączać. Takich parlamentarzystów, którzy denerwują się na to, co się dzieje, jest cała masa - przekonywał w nieoficjalnej stronnik byłego premiera.
Galeria poniżej: Europosłowie PiS Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik w Strasburgu, Francja