- Wrze w PiS.
- O ostatnich wydarzeniach opowiedział Krzysztof Szczucki.
- Wskazał, komu zależało na usunięciu z PiS Mateusza Morawieckiego.
- Padły znane nazwiska.
Poseł Krzysztof Szczucki przekonywał, że politycy związani z Mateuszem Morawieckim "zostali wypchnięci, aby zabezpieczyć szanse na mandaty dla maślarzy, którzy tworzą intrygi". - Mam swoje typy, kto stoi za intrygami. Te nazwiska były już wymieniane: Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński, Patryk Jaki. Niestety również Przemysław Czarnek też się w to wpisuje. Ubolewam, bo mam wrażenie, że patrzył do pewnego momentu szerzej na partię. To są osoby, które ciągnęły ten wagon o nazwie: "wypychamy Mateusza Morawieckiego z PiS-u" - wskazał Szczucki.
Zobacz: Bez Morawieckiego PiS nie wróci do władzy? Polacy wyrazili swoją opinię
Następnie dodał:
- Chcemy się skupić na działaniach rządu. To powinno być nasze zadanie. Jeśli PiS nie chce spaść poniżej 20 proc., to też powinno. To jest logika uderzania w człowieka, który budował kierunek programowy w czasach rządów PiS. Jeśli to będzie szło w tym kierunku, to dobrze im nie wróżę
Krzysztof Szczucki ocenił, że PiS "mówi bardzo dużo o odsunięciu rządu Donalda Tuska od władzy, a jednocześnie wyciągają do nich pomocną dłoń, zajmując się Mateuszem Morawieckim i wyrzucaniem z partii członków stowarzyszenia Rozwój Plus". - Nie da się z takich pozycji krytykować byłego rządu Mateusza Morawieckiego, bo będą podcinali gałąź, na której siedzieli - dodał.
Sprawdź: Anna Maria Żukowska obchodzi imieniny! Oto, w jakich warunkach mieszka
- Gdybym miał się zakładać, to obstawiłbym, że na jesieni Przemysław Czarnek nie będzie już kandydatem PiS na premiera. Doprowadzą do tego ci, którzy dzisiaj go bardzo wspierają. Ich połączyła tylko niechęć do Mateusza Morawieckiego. Tam nie ma wspólnej agendy, ale jest dużo ambicji - zaskakująco ocenił.
Galeria poniżej: Spotkanie Kaczyńskiego i Morawieckiego