- Mateusz Morawiecki twierdzi, że on i jego współpracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za upadek giełdy Zondacrypto.
- Poseł Michał Wójcik oskarża Morawieckiego o unikanie odpowiedzialności, wskazuje na udział szefa KNF Jacka Jastrzębskiego w wydarzeniu sponsorowanym przez Zondacrypto i domaga się wyjaśnień oraz działań prokuratury.
- Poseł Rozwoju Plus radzi Wójcikowi, aby zagłosował za powołaniem komisji śledczej, która wyjaśni aferę.
Wójcik: Wyjaśnij udział szefa KNF w konferencji
Były premier udzielił wywiadu Kanałowi Zero, informując, że on i jego współpracownicy nie są odpowiedzialni za największą aferę ostatnich lat — upadek giełdy Zondacrypto. — Ze zdumieniem wysłuchałem wywiadu pana Morawieckiego. Powiedział, że nie ma sobie nic do zarzutu. To zabawne, bo w wywiadzie wskazał nawet szefa Komisji Nadzoru Finansowego, którego osobiście powoływał jako tę osobę, która miała składać zawiadomienia do prokuratury dotyczące Zondacrypto. Trzeba to otwarcie powiedzieć — drogi Mateuszu, byłbym powściągliwy w takim unikaniu odpowiedzialności. To właśnie pan Jacek Jastrzębski, powołany przez ciebie dwukrotnie na funkcję szefa KNF, przykładowo pojawił się w listopadzie 2025 roku na kongresie, którego głównym partnerem była Zondacrypto! — odpowiada Morawieckiemu poseł PiS Michał Wójcik.
Wyjaśniamy, że chodzi o udział przewodniczącego KNF w Forum Finansów i Inwestycji ForFin. — To bezwzględnie powinno być wyjaśnione. Zapoznaj się z jego wypowiedzią o rynku kryptowalut i z tym, co inwestorzy mogli sobie pomyśleć. Zresztą warto pochylić się nad KNF w kontekście tej sprawy — dodaje Wójcik.
Kto odpowiada za aferę Zondacrypto? Polacy nie mają wątpliwości
"Prokuratura zrobiła to, czego od niej oczekiwano"
Polityk PiS, a wcześniej Suwerennej Polski, odniósł się też do sprawy umorzeń przez prokuraturę postępowań dotyczących Zondacrypto. — W czasach ministra Ziobry umorzono trzy postępowania, przy czym Prokuratura Krajowa sprzeciwiła się jednemu z umorzeń. Dodam — ta prokuratura była pod bezpośrednim nadzorem ministra Ziobro. Chodziło o sprawę natury administracyjnej — zezwolenie KNF. Wątek przywłaszczenia środków klientów został wyodrębniony z tego postępowania i umorzony za rządów premiera Tuska. Prokurator umarzający był wcześniej zdegradowany przez ministra Ziobro, a awansowany w czasach rządów Donalda Tuska. My nie mamy sobie nic do zarzucenia, zrobiono to, czego oczekiwano od prokuratury — tłumaczy poseł Wójcik. — Natomiast jeśli twój człowiek pojawił się na takiej imprezie, gdzie głównym partnerem była Zondacrypto, to powinien się wytłumaczyć przed społeczeństwem. Ty także — zwraca się polityk PiS do Morawieckiego. — Mateuszu, nie atakuj nas, tylko wyjaśnij całą sprawę! — apeluje Michał Wójcik.
Czy afera Zondacrypto przetasuje sejmowe szeregi? Odpowiedź Polaków zaskakuje
Jabłoński: Mam nadzieję, że Wójcik nie zagłosuje z Tuskiem
O komentarz do słów polityka PiS poprosiliśmy przedstawiciela Rozwoju Plus. — Niech Michał Wójcik poprze wniosek Rozwoju Plus o powołanie komisji śledczej w sprawie Zondacrypto. Komisja śledcza ma szansę tę sprawę wyjaśnić. Chodzi o to, aby tej sprawy nie wyjaśniali tylko Tusk i Giertych, którzy ujawniają wygodne dla nich przecieki ze śledztwa. Dochodzi też kwestia braku reakcji służb, które ponoć od roku miały wiedzę o przestępczym charakterze działania giełdy kryptowalut. A ludzie stracili pieniądze — mówi nam poseł Paweł Jabłoński. — Mam nadzieję, że Michał Wójcik nie zagłosuje ramię w ramię z Donaldem Tuskiem przeciwko komisji śledczej tylko dlatego, że wniosek wniósł Rozwój Plus — dodaje.