- KO zajmuje pierwsze, wyprzedzając PiS oraz Konfederację, która plasuje się na trzeciej pozycji.
- Zgodnie z symulacją podziału mandatów, obecny blok rządzący straciłby większość w Sejmie, uzyskując łącznie 214 mandatów, czyli poniżej wymaganego progu 231 miejsc.
- Ugrupowania opozycyjne zdobyłyby łącznie 246 mandatów, co zapewniłoby im wyraźną większość w parlamencie.
Zgodnie z wynikami sondażu przeprowadzonego przez United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski, KO uzyskałaby największe poparcie, gromadząc 30,2 procent głosów respondentów, którzy zadeklarowali udział w wyborach. Wynik ten oznacza wzrost o 2,9 punktu procentowego w stosunku do poprzedniego sondażu zrealizowanego pod koniec sierpnia.
Na drugim miejscu uplasowało się PiS, na które wskazało 19,2 procent ankietowanych, co stanowi spadek o 1,4 punktu procentowego. Trzecią pozycję zajęła Konfederacja, z poparciem na poziomie 15,1 procent, odnotowując wzrost o 1 punkt procentowy.
Oprócz wymienionych, próg wyborczy przekroczyłyby trzy inne ugrupowania. Konfederacja Korony Polskiej, kierowana przez Grzegorza Brauna, uzyskała 6,8 procent poparcia (spadek o 1,6 punktu procentowego). Niewiele mniej głosów zdobyła Lewica, z wynikiem 6,6 procent (spadek o 0,5 punktu procentowego). Ugrupowanie Rozwój Plus, związane z Mateuszem Morawieckim, otrzymało 6,0 procent głosów, również notując spadek o 0,5 punktu procentowego.
Morawiecki wchodzi do koalicji z Tuskiem. Realny scenariusz? Znamy opinie Polaków
Poniżej wymaganego 5-procentowego progu wyborczego znalazły się trzy formacje. Partia Razem uzyskała 4,0 procent poparcia, co oznacza brak zmian w porównaniu do poprzedniego badania. PSL zanotowało 3,7 procent głosów, wykazując wzrost o 0,7 punktu procentowego. Najniższe poparcie, wynoszące zaledwie 0,5 procent, przypadło Polsce 2050, która odnotowała spadek o 0,3 punktu procentowego.
W badaniu 7,9 procent ankietowanych określiło się jako niezdecydowani, wybierając odpowiedź "Nie wiem / trudno powiedzieć". Jest to spadek o 0,3 punktu procentowego w porównaniu do poprzedniej edycji sondażu.
Scenariusz podziału mandatów
Symulacja podziału mandatów, oparta na kalkulatorze prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, sugeruje, że obecna koalicja rządząca utraciłaby zdolność do samodzielnego sprawowania władzy. Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na 189 miejsc w Sejmie, natomiast Lewica wprowadziłaby 25 posłów. Łącznie, te dwa ugrupowania uzyskałyby 214 mandatów, co jest wynikiem niższym od progu większości, który wynosi 231 miejsc. Do osiągnięcia większości brakowałoby im 17 posłów.
W przypadku utworzenia koalicji przez ugrupowania opozycyjne, mogłyby one wspólnie zdobyć 246 mandatów, co zapewniłoby im wyraźną większość w parlamencie. Prawo i Sprawiedliwość stałoby się drugą co do wielkości siłą polityczną, wprowadzając 113 posłów. Konfederacja znacząco zwiększyłaby swoją reprezentację, zdobywając 85 miejsc. Ponadto, Konfederacja Korony Polskiej uzyskałaby 27 mandatów, a Rozwój Plus – 21.