- Marcin Romanowski wciąż wymyka się polskim organom ścigania.
- Premier Tusk zdradził, że wedle jego wiedzy "na 99%" przebywa on w Naddniestrzu.
- Te słowa zmotywowały mecenasa Romanowskiego do złożenia wniosku do sądu.
- Chodzi o przesłuchanie premiera.
Tusk świadkiem w sądzie?
Adwokat Bartosz Lewandowski zapowiedział, że zamierza złożyć do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o przesłuchanie Donalda Tuska w charakterze świadka. Dotyczy to dwóch spraw: wniosku Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego oraz własnego wniosku Lewandowskiego o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Prawnik argumentuje, że skoro premier publicznie informował o prawdopodobnym pobycie Romanowskiego w Naddniestrzu, powinien te informacje potwierdzić również przed sądem.
Zobacz: Najmłodszy poseł znów w tarapatach. Przedsiębiorca ujawnił szokujące dokumenty
- W związku ze złożonym przez Marcina Romanowskiego wnioskiem o wydanie mu listu żelaznego, a także złożonym przeze mnie wnioskiem o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec mojego klienta, składam do Sądu Okręgowego w Warszawie w obu sprawach wniosek o przesłuchanie pana premiera Donalda Tuska w charakterze świadka - napisał na platformie X.
Sprawdź: Wanda Traczyk-Stawska nie żyje. O jej starciu z Robertem Bąkiewiczem było bardzo głośno
- W dzisiejszym komunikacie Prokuratura Krajowa stwierdza, że nie ma wiedzy czy @RomanowskiPL jest w Naddniestrzu i podjęła szereg czynności dowodowych, aby to ustalić, wątpiąc w jego oświadczenie. Jednocześnie pan premier @donaldtusk potwierdza, że dysponuje wiedzą dotyczącą miejsca pobytu mojego Klienta, a co za tym idzie jego depozycje - jako szefa rządu - będą kluczowe w zakresie potwierdzenia czy @RomanowskiPL przebywa na terytorium UE czy nie - dodał. Lewandowski podkreślił, że oświadczenie Donalda Tuska stanowi istotny dowód w sprawie i może być "nieocenionym wsparciem" dla jego klienta.
Rzecznik rządu reaguje
Na wpis Lewandowskiego zareagował rzecznik rządu Adam Szłapka. - Jeśli ma taką ochotę, to taki wniosek oczywiście ma prawo, jako osoba, która występuje w jego imieniu, zgłaszać. Pan premier posługuje się informacjami, które uzyskał od polskich i sojuszniczych służb. Myślę, że z perspektywy osób, które współpracują, tak jak pan mecenas czy koledzy klubowi pana Romanowskiego, ta sprawa jest kompletnie nie do obrony - powiedział Adam Szłapka na konferencji prasowej.