Najmłodszy poseł znów w tarapatach. Przedsiębiorca ujawnił szokujące dokumenty

Znów głośno o najmłodszym pośle z Sejmu, czyli Adamie Gomole z Polski 2050. Przedsiębiorca Aleksander Twardowski ujawnił wstrząsające szczegóły dotyczące wykorzystania publicznych pieniędzy, które rzucają nowe światło na transparentność jego wydatków. Okazuje się, że poseł Gomoła miał przeznaczyć blisko 40 tysięcy złotych z ryczałtu na biuro poselskie na wynajem samochodu. Co może bulwersować, pojazd ten miał pochodzić od firmy, której współwłaścicielką jest Barbara Łabędzka, czyli... jego narzeczona. Warto przy tym przypomnieć, że to nie pierwszy raz, kiedy nazwisko Łabędzkiej pojawia się w kontekście wątpliwych transakcji Gomoły - jej rola była już kluczowa w głośnej aferze taśmowej z ubiegłego roku.

Poseł Adam Gomoła przemawia, wykonując gesty dłońmi. O kontrowersjach wokół wydatków posła przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Piotr Molecki/ East News
  • Adam Gomoła znów wywołał kontrowersje.
  • Najmłodszy poseł w Sejmie miał wynajmować auto od swojej ukochanej.
  • Przedsiębiorca ujawnił w sieci dokumenty, które otrzymał z Sejmu.

Sprawa budzi emocje, zwłaszcza że już w maju, kiedy reporter TVN24 Radomir Wit pytał posła Adama Gomołę o kwestię wynajmu auta, parlamentarzysta zbywał temat. Jak podaje TVN24, Gomoła twierdził wówczas, że „nie uważa, żeby to było ważne”, a sam podchodzi do wydatków „dość rozsądnie”, zwłaszcza że prywatnego auta nie posiada. Najnowsze informacje, upublicznione przez Aleksandra Twardowskiego, rzucają jednak zupełnie nowe światło na tę wypowiedź.

Zobacz: Kolejne potężne ciosy w PiS! Tym razem nadeszły z Brukseli! "Zostaną wykluczeni"

Z uzupełnionej przez posła dokumentacji wynika, że od czerwca 2025 roku Gomoła wynajmował samochód od spółki QMP sp. z o.o. Barbara Łabędzka jest jednym z dwóch głównych wspólników tej firmy, a jednocześnie właścicielką agencji "Carrington Media&Event". 

Kto naprawdę płacił za auto posła Adama Gomoły?

Tymczasem, według Aleksandra Twardowskiego, Barbara Łabędzka prywatnie jest narzeczoną posła. Co więcej, to właśnie jej nazwisko pojawiło się w lutym 2025 roku w głośnych stenogramach, opublikowanych przez "Nową Trybunę Opolską" (NTO). Z nagrań wynikało, że poseł Gomoła miał nakłaniać kandydata na radnego do wpłaty 20 tysięcy złotych na konto firmy Łabędzkiej w zamian za pierwsze miejsce na liście wyborczej Polski 2050. - Mamy uwierzyć, że Gomoła jeździ samochodem narzeczonej i ona każe mu za to płacić? Możliwe, ale moim zdaniem nieprawdopodobne. Uwierzę, jeśli zobaczę faktury wystawione za wynajem i potwierdzenia przelewów – skomentował Twardowski, zapowiadając powiadomienie prokuratury w przypadku potwierdzenia nieprawidłowości. Co istotne, walce o pełny dostęp do dokumentacji przedsiębiorca uzyskał wsparcie Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

Sprawdź: Donald Tusk przekazał wieść ws. Marcina Romanowskiego! 99 proc. pewności na temat tego, gdzie jest polityk

W odpowiedzi na narastające wątpliwości, Adam Gomoła zamieścił w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym zapewniał o pełnej legalności transakcji. Poseł przekonywał, że samochód jest mu niezbędny do wykonywania mandatu, a wszystkie wydatki zostały pozytywnie zweryfikowane pod kątem formalnym przez Kancelarię Sejmu. - Tak, wszystkie przelewy zostały wykonane. Faktury za każdy miesiąc użytkowania mam zarówno ja, jak i KSeF, więc ich prawidłowość jest nie do podważenia – napisał parlamentarzysta, publikując skan jednej z faktur.

Na ten argument szybko zareagował jednak Aleksander Twardowski, wytykając posłowi znaczącą nieścisłość prawno-techniczną. Obowiązek wystawiania faktur w Krajowym Systemie e-Faktur (KSeF) dla mniejszych firm (o rocznych obrotach poniżej 200 mln zł) wszedł w życie dopiero w kwietniu 2026 roku. Oznacza to, że faktura z czerwca 2025 roku, na którą powoływał się poseł, nie mogła automatycznie trafić do państwowego systemu KSeF, jak sugerował.

Przeczytaj: Była wicewojewoda z PiS skazana! 2 lata więzienia! Tego miała się dopuścić

W odpowiedzi przesłanej reporterce Katarzynie Rogali z TVN24, poseł Adam Gomoła stanowczo odrzucił zarzuty o konflikt interesów w chwili zawierania transakcji. - Dzień dobry, w tym tygodniu przebywam na delegacji. Natomiast zaprzeczam, żebym przy podpisaniu umowy najmu samochodu był powiązany relacją osobistą z którymkolwiek udziałowcem firmy Qarson lub QMP – poinformował w krótkim komunikacie.

Sonda
Czy posłowie powinni dokładniej rozliczać służbowe przejazdy?
Pieniądze to nie wszystko Adam Gomoła

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki