- Wanda Traczyk-Stawska nie żyje.
- Uczestniczka Powstania Warszawskiego zmarła w wieku 99 lat.
- Przypominamy jej mocne spięcie z Robertem Bąkiewiczem.
Śmierć legendy PW
Nie żyje Wanda Traczyk-Stawska, uczestniczka Powstania Warszawskiego, nauczycielka i działaczka społeczna. O jej śmierci poinformował wiceminister kultury Maciej Wróbel. - Odeszła Bohaterka wielu pokoleń. Pani Wanda Traczyk-Stawska „Pączek”. Żołnierka Powstania Warszawskiego. Autorytet. Zabierała głos w ważnych sprawach, sprzeciwiała się mowie nienawiści i zwykłym nikczemnikom. Chciała dla nas silnej i bezpiecznej Polski w Europie. Dziękujemy Pani Wando! Cześć Jej pamięci - napisał.
Zobacz: KO i PSL wystartują razem w 2027 roku? To badanie może wpłynąć na decyzje partyjnych liderów
Wanda Traczyk-Stawska urodziła się 7 kwietnia 1927 roku w Warszawie. Podczas okupacji działała w Szarych Szeregach i Armii Krajowej. W Powstaniu Warszawskim walczyła jako łączniczka i strzelec. Używała pseudonimów „Atma” i „Pączek”. Po upadku powstania dostała się do niewoli. Była więziona w niemieckich obozach jenieckich. Po wojnie wróciła do Polski i ukończyła psychologię na Uniwersytecie Warszawskim.
Starcie z Bąkiewiczem
W 2021 r. na prounijnej manifestacji na warszawskim Placu Zamkowym Wanda Traczyk-Stawska mówiła o prawach kobiet i wolności. - Nie ma godności bez wolności. A jeżeli my jesteśmy w tej chwili traktowane jak inkubatory, to bardzo przepraszam, ale mamy prawo walczyć o swoją godność. Nasza ojczyzna to Polska w Europie - wspierała również protestujących przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji.
Sprawdź: Najmłodszy poseł znów w tarapatach. Przedsiębiorca ujawnił szokujące dokumenty
Jej wystąpienie próbowało wówczas zagłuszyć środowisko narodowe pod wodzą Roberta Bąkiewicza. Udało im się skutecznie wyprowadzić uczestniczkę Powstania Warszawskiego z równowagi, która w pewnym momencie, mocno rozsierdzona, krzyknęła do mikrofonu:
- Milcz głupi chłopie! Milcz, milcz, milcz chamie skończony!