Polska pokonała trzech rywali
To ważna wiadomość dla polskiej obronności. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka poinformowała we wtorek, że centrum serwisowania pocisków PAC-3 do systemów Patriot zostanie zlokalizowane w Polsce. O tę inwestycję nasz kraj rywalizował z trzema europejskimi państwami: Niemcami, Holandią i Norwegią.
– Historyczna decyzja! Centrum serwisowania pocisków PAC-3 do systemów Patriot powstanie w Polsce! – ogłosiła wiceszefowa MON na platformie X.
Jak podkreśliła, polska oferta już na etapie składania wniosków została oceniona najwyżej. Za sukcesem miały stać miesiące negocjacji i współpracy ze stroną amerykańską.
Inwestycja za miliard złotych
Według wiceszefowej MON wartość inwestycji wyniesie około miliarda złotych. Przed rządem są jednak kolejne rozmowy, które mają przesądzić o szczegółach przedsięwzięcia.
– Teraz przed nami intensywne 60 dni, bo tyle mamy na bardzo konkretne rozmowy z firmą Lockheed Martin, na kluczowe decyzje – powiedziała Sobkowiak-Czarnecka podczas konferencji prasowej w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli.
Jak zaznaczyła, uruchomienie centrum nie nastąpi od razu. Przygotowanie obiektu do działania będzie wymagało co najmniej kilkunastu miesięcy. Wiceszefowa MON poinformowała również, że są już propozycje lokalizacji, które przedstawiono amerykańskim partnerom. Konkretnego miejsca na razie nie ujawniono.
NATO daje Polsce ważny sygnał
Zdaniem Sobkowiak-Czarneckiej decyzja o ulokowaniu centrum w Polsce ma znaczenie nie tylko gospodarcze i wojskowe. To również sygnał, że sojusznicy traktują bezpieczeństwo naszego kraju poważnie.
– To jest jasna gwarancja ze strony NATO, że NATO trzyma się razem i całe NATO stoi za każdym swoim partnerem, za każdym elementem sojuszu – podkreśliła wiceszefowa MON.
Dodała, że decyzja pokazuje, iż Polska nie jest osamotniona wobec zagrożeń. Centrum ma być jedynym takim obiektem poza USA, co dodatkowo podkreśla znaczenie inwestycji dla europejskiego systemu wsparcia pocisków PAC-3.
Sobkowiak-Czarnecka podziękowała premierowi Donaldowi Tuskowi za zaufanie, a szefowi MON Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi za powierzenie jej roli głównej negocjatorki. Zaznaczyła też, że współpraca rządu z prezydentem Karolem Nawrockim była ważna dla osiągnięcia porozumienia.