- Polskie MSZ zapewnia, że żaden obywatel Polski nie ucierpiał w wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie, a resort aktywnie monitoruje sytuację. Zespół kryzysowy MSZ działa na bieżąco.
- Polskie grupy turystyczne opuściły Izrael, a Polacy z Jordanii również wyjeżdżają. W regionie Zatoki Perskiej zaleca się pozostanie na miejscu i stosowanie się do zaleceń lokalnych służb bezpieczeństwa. MSZ apeluje do biur podróży o zaprzestanie organizowania wyjazdów na Bliski Wschód.
- Polska nie planuje ewakuacji obywateli z Bliskiego Wschodu, ale polska armia jest gotowa do pomocy w razie potrzeby. W systemie Odyseusz zarejestrowanych jest 10 tysięcy Polaków w ZEA. Polska utrzymuje kontakt z partnerami międzynarodowymi w sprawie sytuacji w regionie.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że resort nie posiada informacji o jakichkolwiek polskich ofiarach konfliktu na Bliskim Wschodzie. Zaznaczył, że w MSZ aktywnie działa zespół kryzysowy, który monitoruje rozwój sytuacji w regionie.
- Nie ma żadnych informacji, by jakikolwiek nasz obywatel ucierpiał na Bliskim Wschodzie – powiedział Wewiór.
Apel MSZ
Maciej Wewiór przekazał, że wszystkie polskie grupy turystyczne opuściły już Izrael, kierując się drogą lądową do Egiptu. Polacy przebywający w Jordanii również opuszczają ten kraj, korzystając z połączeń lotniczych i morskich. Rzecznik MSZ zwrócił uwagę na odmienną sytuację w rejonie Zatoki Perskiej, gdzie ze względu na trwające ataki rakietowe i dronowe, najbezpieczniej jest pozostać na miejscu i stosować się do zaleceń lokalnych służb bezpieczeństwa.
- Trochę inaczej wygląda sytuacja nad Zatoką Perską. Tam najbezpieczniej jest pozostać na miejscu. Tam nadal latają pociski, drony, a ich zestrzeliwane szczątki spadają na ziemię. W tych miejscach szczególnie prosimy o słuchanie zaleceń lokalnych służb bezpieczeństwa – dodał.
Karol Nawrocki o śmierci amerykańskich żołnierzy. "Upada groźny reżim irański"
Osoby, które utknęły w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, mogą liczyć na nocleg i wyżywienie zapewnione przez tamtejsze władze. MSZ przypomina, że ostrzeżenia przed podróżami na Bliski Wschód, choć mogły nie dotrzeć do wszystkich, powinny być znane biurom podróży.
- Apeluję do wszystkich biur podróży, które nadal oferują, a co gorsza realizują wyjazdy na Bliski Wschód o odpowiedzialność i nierobienie tego – zaapelował Wewiór.
Poziom ostrzeżenia podniesiono również dla Cypru.
Rzecznik MSZ poinformował, że w systemie Odyseusz zarejestrowanych jest 10 tysięcy Polaków przebywających w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Zaapelował do wszystkich zarejestrowanych o sprawdzenie terminu ważności rejestracji. Polska utrzymuje stały kontakt z partnerami międzynarodowymi w kwestii sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Gotowość wojska
Maciej Wewiór odniósł się również do informacji o ewakuacji obywateli Czech i Słowacji, wskazując, że w przypadku Polski, ze względu na dużą liczbę osób przebywających w regionie, taka operacja jest znacznie trudniejsza.
W weekend wszystkie polskie placówki dyplomatyczne na Bliskim Wschodzie pracowały w trybie kryzysowym. Rzecznik MSZ poinformował, że Polska nie planuje ewakuacji obywateli, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. Minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, zapewnił jednak, że polska armia jest gotowa do pomocy w przypadku znaczącego pogorszenia sytuacji Polaków w regionie konfliktu.
W przeciwieństwie do Polski, Czechy zdecydowały się na ewakuację swoich obywateli. Wielka Brytania wysłała na Bliski Wschód zespoły szybkiego reagowania, aby wspierać lokalne władze i brytyjskich obywateli.
W naszej galerii zobaczysz, jak wygląda Liban po ataku Izraela na Iran: