Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w poniedziałek (15 czerwca 2026 roku) podjął decyzję o natychmiastowym odsunięciu od obowiązków sędziego Sądu Rejonowego w Warszawie Łukasza Piebiaka. Powodem tej decyzji są poważne zarzuty prokuratorskie dotyczące jego udziału w tzw. aferze hejterskiej oraz usiłowania oszustwa sądowego z użyciem podrobionego testamentu (WIĘCEJ: Klamka zapadła! Waldemar Żurek podjął decyzję). Jak się jednak okazuje, to nie jedyna ważna decyzja ministra sprawiedliwości.
Odwołanie Dziedzic-Boguckiej
Jak poinformowała stacja RMF FM, Waldemar Żurek zdecydował się również uderzyć w małżonkę Zbigniewa Boguckiego. - Dekret Prokuratora Generalnego w tej sprawie to jednozdaniowy komunikat o odwołaniu z delegacji do Zamiejscowego Wydziału Prokuratury Krajowej w Szczecinie, gdzie Julita Dziedzic-Bogucka zajmowała się przestępczością zorganizowaną i korupcyjną. Odwołanie ma wejść w życie z dniem 30 września. Waldemar Żurek podpisał decyzję 11 czerwca - czytamy.
Zobacz: Kaczyński mieszka u krewnego za darmo. Ma najlepszego kuzyna pod słońcem!
Dziennikarz stacji próbował ustalić, co pchnęło ministra sprawiedliwości do podjęcia takiej decyzji, jednakże nie udało mu się osiągnąć tego celu. Jak usłyszał od rzeczniczki Prokuratora Generalnego Anny Adamiak, minister Żurek skorzystał w tej sprawie ze swoich ustawowych uprawnień. Podobne decyzje kadrowe nigdy nie zawierają uzasadnienia, a odwołanie następuje z odpowiednim, trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia.
Kim jest żona Zbigniewa Boguckiego?
Julita Dziedzic-Bogucka została delegowana do Prokuratury Krajowej w połowie 2017 r. prosto z Prokuratury Rejonowej, z pominięciem szczebla Prokuratury Okręgowej. Jej mąż - Zbigniew Bogucki - adwokat i działacz PiS, trzy lata później został wojewodą zachodniopomorskim. Prok. Dziedzic-Bogucka zajmowała się między innymi aferą melioracyjną i brała udział w przeszukaniu aresztowanego później i nieprawomocnie skazanego byłego sekretarza generalnego PO, a dziś senatora Stanisława Gawłowskiego.
Sprawdź: Kolejny sondaż, kolejny wielki ból głowy Donalda Tuska. Oj, nie jest kolorowo
Sam Gawłowski oskarżał oboje małżonków o prześladowania polityczne, zarzucając prok. Dziedzic-Boguckiej nadmierne zaangażowanie i stronniczość w jego sprawie. Zbigniew Bogucki był wówczas posłem PiS i stanowczo zaprzeczał zarzutom o nękaniu.
Galeria poniżej: Waldemar Żurek na przestrzeni lat. Tak zmieniał się minister sprawiedliwości