- Są pierwsze zatrzymania po fali fałszywych alarmów.
- Szef MSWiA poinformował już o pierwszych zatrzymaniach.
- Tuż przed lotem do Londynu głos w tej sprawie zabrał Donald Tusk.
Kierwiński mówi o zatrzymaniach
To jest kilka osób działających w porozumieniu - mówił Marcin Kierwiński w TVN24. - To są młode osoby, to są 20-latkowie. To są osoby, które już miały problemy z prawem w tego typu kwestiach. Trzymamy mocno te informacje ze względu na dobro śledztwa. Warto powiedzieć, że pierwsza osoba, od której rozpoczęło się postępowanie, była zatrzymana w zeszły czwartek, bo tak intensywnie działały służby i poważnie podchodziliśmy do zgłoszeń - zdradził. - Te osoby, które zostały zatrzymane, działały wspólnie. Natomiast grupa ich kontaktów jest znacznie szersza i na podstawie tej grupy mogę powiedzieć z dużym prawdopodobieństwem, że namierzona zostanie osoba, która stoi za fałszywym alarmem, jeżeli chodzi o matkę prezydenta Nawrockiego. Pracujemy nad tym bardzo intensywnie - dodał (WIĘCEJ: PILNE! Są pierwsze zatrzymania po fałszywych alarmach! Szef MSWiA zdradza, kim są podejrzani).
Tusk zabiera głos
Sprawę zatrzymań skomentował tuż przed wylotem do Londynu premier Donald Tusk. Już na początku swojej przemowy zapewnił, że rządowi zależało na jak najszybszym wykryciu wszystkich sprawców. - Sprawa jest poważna, bo są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań. Sprawcy są bardzo młodzi, prace trwają, będą kolejne zatrzymania. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami młodych ludzi, którzy, czy to dla "fejmu", czy to dla osobistej satysfakcji, nie z pobudek ideologicznych czy partyjnych, dopuszczali się już takich rzeczy w przeszłości - mówił.
Zobacz: Łatwogang długo się przed tym wzbraniał. Teraz zwrócił się do Nawrockiego i Tuska
Powiedział przy tym, że policja "jest na tropie" i "lada chwila będzie dotyczyło to sprawców tego ostatniego zdarzenia, jakim było fałszywe zawiadomienie o pożarze w mieszkaniu rodziny prezydenta Nawrockiego". - Każdy, kto ma zamiar bawić się w taki sposób, musi mieć świadomość, że my technicznie będziemy zdolni do identyfikacji sprawców i jestem przekonany, że prokuratura i sądy będą traktowały bardzo poważnie tego typu przestępstwa - tłumaczył.
Jak mówił premier, "to jest przestępstwo, za które można pójść siedzieć na długie, długie lata do więzienia". Następnie podkreślił dobitnie:
- Zwracam się do wszystkich, którym taki pomysł wpada do głowy. Nie róbcie tego, szkodzicie państwu polskiemu, szkodzicie potencjalnym ofiarom prawdziwych zdarzeń i przede wszystkim weźcie to wszyscy sobie naprawdę tak do serca - pójdziecie siedzieć, jeśli będziecie robić takie rzeczy
Galeria poniżej: Premier Tusk skoczył na włoską pizzę! "Pizza for Donald!"