- Radosław Sikorski wywołał polityczną burzę, publikując archiwalne zdjęcie Karola Nawrockiego z Moskwy, co zaogniło debatę o bezpieczeństwie Polski.
- Fotografia z 2018 roku, przedstawiająca ówczesnego dyrektora muzeum w rosyjskiej instytucji, budzi kontrowersje w kontekście aneksji Krymu.
- Odkryj, dlaczego ta historyczna wizyta Prezydenta wraca w kluczowym momencie i jakie pytania stawia jego przeszłość w polityce.
Sikorski opublikował zdjęcie Nawrockiego na X. Padły mocne słowa
Wpis Radosława Sikorskiego nie pojawił się przypadkiem. Szef MSZ opublikował zdjęcie Karola Nawrockiego z Moskwy na platformie X w grudniu 2025 roku, w samym środku politycznego sporu o słowa prezydenta dotyczące Zachodu, historii i bezpieczeństwa Polski. Fotografia pochodziła jednak z 2018 roku, gdy Nawrocki był dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
„Po Anschlussie Krymu ja bym nie pojechał do muzeum propagującego stalinowską wersję drugiej wojny światowej” — napisał Sikorski.
Tym jednym zdaniem przypomniał, że wizyta odbyła się już po aneksji Krymu przez Rosję. I właśnie ten kontekst sprawił, że archiwalne zdjęcie znów zaczęło krążyć w sieci.
Sikorski bez skrupułów ujawnia zdjęcie Nawrockiego z Rosji! Tego nikt się nie spodziewał
Dlaczego zdjęcie Nawrockiego z Rosji wraca właśnie teraz?
Siła tej fotografii bierze się z kilku prostych skojarzeń: Moskwa, 2018 rok, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej i rosyjska instytucja pamięci, która opowiada historię wojny zgodnie z oficjalną narracją państwa rosyjskiego. Po latach ten kadr jest odczytywany inaczej, bo Karol Nawrocki pełni dziś urząd prezydenta. Jego wcześniejsze decyzje, wyjazdy i kontakty zawodowe są więc analizowane znacznie uważniej niż wtedy, gdy kierował muzeum.
Sprawa nie sprowadza się jednak do samego zdjęcia. Wraca szersze pytanie o to, jak po aneksji Krymu należało traktować kontakty z rosyjskimi instytucjami państwowymi i historycznymi. Nawrocki tłumaczył w przeszłości, że jako dyrektor muzeum wykonywał swoje obowiązki. Osoby krytycznie oceniające tamtą wizytę zwracają natomiast uwagę, że po 2014 roku każda oficjalna obecność w Moskwie mogła być odbierana nie tylko jako element pracy instytucji, ale także jako gest o politycznym ciężarze.
Poniżej galeria zdjęć: Spotkanie premiera Węgier z prezydentem Karolem Nawrockim