Michał Kołodziejczak znalazł się w centrum medialnej burzy. Pojawiające się doniesienia dotyczące byłego wiceministra rolnictwa wywołują pytania nie tylko o jego dotychczasową działalność, ale również o dalszą karierę polityczną. W czwartkowej (15 października) porannej rozmowie RMF FM Tomasz Terlikowski zapytał ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego wprost, czy to już koniec Michała Kołodziejczaka, jego byłego kolegi z resortu. Kiedy prowadzący dopytał o polityczną przyszłość Kołodziejczaka, minister odpowiedział: – No nie jest ta sytuacja prosta, w której się znalazł, ale no to każdy pracuje na swoje konto, każdy pracuje na swoją przyszłość – stwierdził Stefan Krajewski na antenie RMF FM.
Zobacz: Rusza proces oskarżonych w głośnej aferze. Przed sądem staną Karol Karski i Ryszard Czarnecki
Słowa ministra trudno uznać za deklarację politycznego wsparcia dla byłego wiceministra. Krajewski nie przesądził jednak, że kariera Kołodziejczaka dobiegła końca.
Ministerstwo sprawdza sprawę Kołodziejczaka. Pismo trafiło do prokuratury
W rozmowie pojawił się również temat czynności sprawdzających prowadzonych w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi w związku z doniesieniami dotyczącymi byłego wiceministra. Stefan Krajewski podkreślił, że w czasie pracy Kołodziejczaka w resorcie obaj zajmowali równorzędne stanowiska. – Ja byłem równorzędnym wiceministrem, kiedy był pan wiceminister Kołodziejczak sekretarzem stanu w Ministerstwie Rolnictwa – wyjaśnił.
Następnie poinformował o działaniach podjętych przez resort. – Dzisiaj po doniesieniach medialnych i po kontrolach poselskich, po zapytaniach sprawdzamy wszystko, co można byłoby w tej sprawie zrobić dodatkowo. Też zostało skierowane pismo do prokuratury w tej sprawie – powiedział minister.
Krajewski zapewnia: Nikt nie zgłaszał mi problemów
Prowadzący rozmowę chciał również wiedzieć, czy w czasie wspólnej pracy w ministerstwie pojawiały się sygnały dotyczące niepokojących zachowań Michała Kołodziejczaka. Minister stanowczo zaprzeczył, aby otrzymywał takie zgłoszenia. Odniósł się również do wypowiedzi jednego z działaczy rolniczych, który miał twierdzić, że wcześniej informował go o problemie. – Panie redaktorze, o tej sprawie nikt ze mną nie rozmawiał – zapewnił Krajewski.
Sprawdź: Pilna narada u Nawrockiego pod osłoną nocy. Pojawili się Czarnek i Morawiecki
– Na pewno takiej rozmowy nie było, takiego zgłoszenia nie było – podkreślił. Szef resortu tłumaczył, że jego kontakty z Kołodziejczakiem miały przede wszystkim charakter służbowy i odbywały się podczas spotkań kierownictwa ministerstwa. Jak zaznaczył, sam koncentrował się na powierzonych mu zadaniach i nadzorowanych departamentach.
Galeria poniżej: Tak mieszka Michał Kołodziejczak