W poniedziałkowym „Graffiti” na antenie Polsat News wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia wprost zasugerował możliwość opuszczenia Polski 2050, jeśli dojdzie do „prywatyzacji ugrupowania przez jedną z frakcji”. Do jego słów odniosła się dzień później Paulina Hennig-Kloska. - Pan marszałek sam decyduje o swoich losach, natomiast z tego, co zrozumiałam, zależy mu na jedności ugrupowania. O tę jedność walczą wszyscy – zarówno ja, jak i pani minister Pełczyńska-Nałęcz oraz inni kandydaci - podkreśliła, zapewniając przy tym, że wszyscy kandydaci deklarują jedność po wyborach jako priorytet.
Zobacz: Przemysław Czarnek nie wytrzymał! Tak ostre słowa o WOŚP dawno nie padły
Szymon Hołownia wyraził obawy, że po wyborach partia może podzielić się na dwa obozy. Hennig-Kloska nie podziela jednak tego pesymistycznego scenariusza. - Inaczej oceniam sytuację w partii jak i w nastroje w regionach. Ta kampania wniosła do naszego ugrupowania bardzo dużo pozytywnych emocji, ożywiła struktury w regionach i była bardzo potrzebna – tłumaczyła. Minister zwróciła uwagę na zaangażowanie członków Polski 2050 w okresie świąteczno-noworocznym, którzy uczestniczyli w spotkaniach wyborczych, by rozmawiać o przyszłości ugrupowania. - To nie jest normalne, ale to bardzo pozytywnie obudziło nastroje w partii – oceniła.
Sprawdź: Waldemar Żurek złorzeczył na piratów drogowych, a sam złamał prawo! Wszystko się nagrało
Hennig-Kloska przyznała, że negatywne emocje pojawiły się po unieważnieniu drugiej tury głosowania. - Ludzie oczekują już zakończenia tego procesu. Chcą wziąć się do roboty, chcą zacząć robić to, o czym w partii od wielu tygodni, wręcz już miesięcy, mówimy – przekonywała. Jej zdaniem, jedność ugrupowania jest jednym z jego najważniejszych walorów, a ona i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz deklarują, że będą o nią walczyć i dalej współpracować.
Przeczytaj: Poruszające słowa Aleksandry Kwaśniewskiej. "W końcu jest nadzieja"
Zapewniła ponadto, że celem jest również zadbanie o to, by w nowej rzeczywistości odnalazł się marszałek Hołownia. Zaproponowała, że mógłby on zostać honorowym przewodniczącym-założycielem albo szefem rady krajowej partii. - Tych opcji możliwych na stole jest bardzo wiele – dodała. Przypomniała również, że sama wielokrotnie namawiała Szymona Hołownię, aby wystartował w wyborach w Polsce 2050. - Zdecydował jednak, że nie chce brać w tym udziału – przypomniała. - Zachęcam pana marszałka, by wsłuchał się w głos struktur. Struktury chcą zakończyć kampanię, rozstrzygnąć drugą turę i wrócić do tych planów, o których przez tydzień rozmawialiśmy - dodała na koniec.
Galeria poniżej: Paulina Hennig-Kloska w Sejmie! Co za charyzma!