Tak Tusk dowiedział się o katastrofie smoleńskiej. "Z każdą chwilą narastało przerażenie"

2026-04-10 6:52

Mija szesnaście lat od katastrofy smoleńskiej, kiedy samolot Tu-154 rozbił się blisko lotniska Siewiernyj w Rosji. Delegacja, w której skład wchodzili Lech Kaczyński i jego żona Maria, leciała do Katynia, aby uczcić pamięć pomordowanych oficerów. W wyniku tej tragedii zginęło 96 osób, a państwo polskie znalazło się w niezwykle trudnej sytuacji. Jakie działania podjęły wówczas władze?

Donald Tusk

i

Autor: STEFAN MASZEWSKI/REPORTER, Piotr Molecki/ East News

Katastrofa smoleńska. Tak dowiedział się o niej Donald Tusk

Donald Tusk w 2010 roku był premierem od trzech lat. W kwietniu musiał się zmierzyć z jedną z największych tragedii w powojennej historii Polski. Pod Smoleńskiem rozbił się samolot z delegacją, która zmierzała oddać hołd pomordowanym oficerom. Zginęli wówczas prezydent Lech Kaczyński z małżonką, parlamentarzyści, przedstawiciele duchowieństwa oraz wojskowi.

W jakich okolicznościach szef rządu dowiedział się o katastrofie smoleńskiej? O katastrofie dowiedział się w drodze z Gdańska do Warszawy. Jak opisywali dziennikarze Paweł Reszka i Michał Majewski w książce "Daleko od miłości", pierwsza informacja była niezwykle lakoniczna – krótki SMS od ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.

Chwilę później sytuacja stała się dramatycznie jasna. Ambasador RP w Moskwie, Jerzy Bahr, który był na miejscu w Smoleńsku, zadzwonił do ministra Sikorskiego, informując go o rozbiciu się samolotu i przekazując tragiczną wiadomość, że najprawdopodobniej nikt nie przeżył. Sikorski natychmiast połączył się z premierem. Tusk podjął decyzję o pilnym powrocie do stolicy.

- Z każdą chwilą narastało przerażenie. Maż co parę minut dostawał nowe informacje. Dowiadywaliśmy się po kolei, kto był na pokładzie tego samolotu. Przecież lista pasażerów nie była od razu znana - powiedziała Małgorzata Tusk w rozmowie z tygodnikiem "Wprost".

W galerii poniżej zobaczysz, jak wyglądała 167. miesięcznica katastrofy smoleńskiej

Polityka SE Google News

Zapewnienie ciągłości państwa i działania rządu

W obliczu śmierci prezydenta i wielu kluczowych urzędników państwowych, priorytetem stało się zapewnienie ciągłości funkcjonowania państwa. Zgodnie z Konstytucją obowiązki głowy państwa przejął marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski, zapewniając ciągłość władzy wykonawczej.

Premier Donald Tusk po powrocie do Warszawy zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów. Jeszcze tego samego dnia wieczorem, wraz z grupą ministrów, poleciał do Smoleńska, aby na miejscu oddać hołd ofiarom. Na miejscu spotkał się z ówczesnym premierem Rosji, Władimirem Putinem, który osobiście zaprowadził go na miejsce katastrofy.

Równolegle uruchomiono procedury kryzysowe:

  • ogłoszono żałobę narodową,
  • Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy,
  • do Moskwy udała się minister zdrowia Ewa Kopacz, aby na miejscu koordynować proces identyfikacji ciał ofiar,
  • powołano międzyresortowy zespół, który miał za zadanie koordynować wszystkie działania związane z katastrofą.

Działania podjęte w pierwszych godzinach i dniach po 10 kwietnia 2010 roku miały na celu nie tylko opanowanie chaosu informacyjnego i organizacyjnego, ale przede wszystkim pokazanie, że mimo ogromu tragedii, instytucje państwa polskiego działają w sposób nieprzerwany. Był to początek najtrudniejszego okresu w najnowszej historii Polski, którego polityczne i społeczne echa odczuwalne są do dziś.

Sonda
Czy twoim zdaniem ustalono już faktyczną przyczynę katastrofy smoleńskiej?
Bogusław Wołoszański o katastrofie smoleńskiej

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki