- Kontrola biur Ziobry i Romanowskiego została zlecona, bo pojawiły się wątpliwości, czy Ziobro podjął dodatkową pracę, m.in. w Telewizji Republika, i czy zgłosił to zgodnie z obowiązkiem poselskim.
- Czarzasty podkreślił, że brak prawdziwego oświadczenia może oznaczać próbę uzyskania korzyści majątkowej, a Ziobro nie przekazał żadnych informacji o dodatkowym zatrudnieniu.
- Obaj politycy są jednocześnie podejrzanymi w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, gdzie Ziobrze zarzuca się kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i 26 przestępstw.
Kontrola biur poselskich Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego wynika z nowych przesłanek. Jak wyjaśnił Włodzimierz Czarzasty, pojawiły się pytania dotyczące ewentualnego dodatkowego zatrudnienia byłego ministra sprawiedliwości, m.in. w Telewizji Republika (ma być komentatorem stacji), oraz tego, czy mogłoby to wpływać na jego uposażenie poselskie. Marszałek Sejmu przypomniał, że każdy poseł, składając wniosek o wypłatę uposażenia, zobowiązuje się do informowania o podjęciu dodatkowej pracy. Takie oświadczenie podpisał również Ziobro. – Niezłożenie prawdziwego oświadczenia może być potraktowane jako świadome działanie zmierzające do osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez wprowadzenie w błąd – podkreślił Czarzasty. Dodał, że do tej pory Ziobro nie przekazał żadnej informacji o dodatkowym zatrudnieniu. W związku z tym Czarzasty zlecił kontrolę wydatków w biurach poselskich Ziobry i Romanowskiego.
Co rząd powinien zrobić ws. Zbigniewa Ziobry? Polacy zadecydowali
Zbigniew Ziobro, przebywający obecnie w Stanach Zjednoczonych, oraz Marcin Romanowski (prawdopodobnie jest w Europie), są podejrzanymi w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Ziobrze prokuratura zarzuca kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i 26 przestępstw, w tym wydawanie poleceń łamania prawa przy przyznawaniu dotacji.