Bezkompromisowa decyzja Czarzastego! Odesłał dokumenty do Pałacu Prezydenckiego

2026-05-27 14:50

Prezydent Karol Nawrocki otrzymał z powrotem aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, po tym jak marszałkowie Sejmu i Senatu, Włodzimierz Czarzasty i Małgorzata Kidawa-Błońska, odmówili jego zaopiniowania. Decyzja ta, uzasadniana niezgodnością z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku oraz względami bezpieczeństwa państwa, spotkała się z ostrą krytyką ze strony marszałka Sejmu, który określił działanie prezydenta jako "olbrzymi błąd".

Nawrocki, Czarzasty

i

Autor: Marcin Gadomski/Super Express, Paweł Dąbrowski/Super Express Karol Nawrocki w szarym garniturze i jasnoniebieskiej koszuli oraz Włodzimierz Czarzasty w jasnej marynarce w kratę i błękitnej koszuli, omawiają weto prezydenta do ustawy o kryptoaktywach, o czym przeczytasz na portalu Super Biznes.
  • Marszałkowie Sejmu i Senatu zwrócili prezydentowi Karolowi Nawrockiemu aneks do raportu z likwidacji WSI. Włodzimierz Czarzasty i Małgorzata Kidawa-Błońska odmówili zaopiniowania dokumentu.
  • Powodem odmowy i zwrotu aneksu jest niewykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku. Wyrok ten stwierdził niezgodność z konstytucją publikacji raportu w zakresie, w jakim nie gwarantował zainteresowanym osobom dostępu do akt sprawy i prawa do wysłuchania.
  • Prezydent Karol Nawrocki zainicjował proces upublicznienia aneksu, przesyłając go marszałkom do zaopiniowania, zadeklarował wcześniej, że aneks zostanie opublikowany, "jak nie będzie przeciwwskazań prawnych".

Włodzimierz Czarzasty poinformował o zwróceniu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Podobnie postąpiła marszałek Senatu, Małgorzata Kidawa-Błońska, odmawiając zaopiniowania dokumentu. Marszałkowie uznali temat za zamknięty, powołując się na brak wykonania wcześniejszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Podczas konferencji prasowej Włodzimierz Czarzasty szczegółowo wyjaśnił swoje stanowisko. Powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2008 roku, który stwierdził niezgodność z konstytucją publikacji raportu w zakresie, w jakim "nie gwarantuje zainteresowanym osobom dostępu do akt sprawy" oraz nie zapewnia "prawa do wysłuchania w przedmiocie zebranych informacji". W związku z tym, marszałek Sejmu "polecił zwrócić nadawcy" przesyłkę, uznając "ten temat za definitywnie zamknięty".

Polityk podkreślił również nieodpowiedzialność ujawniania nazwisk polskich agentów, nawet zanonimizowanych, w obliczu trwającej wojny w Ukrainie i globalnej niestabilności.

- Kasuje zaufanie sojuszników i każe zadać im sobie pytanie: "czy jeżeli dzisiaj z wami współpracujemy i dzisiaj dajemy wam nazwiska swoje oraz informacje, czy za dwa dni tego nie upublicznicie" - stwierdził. Nazwał przesłanie aneksu "jajkiem z niespodzianką" i ocenił, że jest to "gra interesem Polski i grą polską racją stanu".

Dodał, że jego zdaniem prezydent "robi olbrzymi błąd". Włodzimierz Czarzasty odniósł się także do korespondencji z Kancelarią Prezydenta, sugerując, że szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki, "konstytucji nie zna". W geście symbolicznym, szef Kancelarii Sejmu, Marek Siwiec, przesłał Boguckiemu "unikatowy egzemplarz konstytucji, tego tak fundamentalnego i doniosłego dla państwa demokratycznego aktu z przekonaniem, że będzie panu dobrze służyła".

Ta decyzja Karola Nawrockiego nie spodobała się Jarosławowi Kaczyńskiemu! Wymowny komentarz prezesa

Z kolei marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska potwierdziła, że również nie zaopiniowała aneksu, powołując się na te same przeszkody prawne, w tym niewykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku. Dokument został odesłany do Kancelarii Prezydenta bez jej opinii.

Odpowiedź KPRP

Prezydent Karol Nawrocki, dążąc do odtajnienia i upublicznienia aneksu do raportu WSI, przesłał go do zaopiniowania marszałkom Sejmu i Senatu pod koniec kwietnia. Rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, wyjaśnił, że inicjatywa ta stanowiła "formalno-prawny etap" w procesie ujawnienia dokumentu. Podkreślił, że przekazany aneks został zanonimizowany zgodnie z wyrokiem TK z 2008 roku, a opinie marszałków nie mają charakteru wiążącego, lecz są "formalnym elementem procesu". Prezydent Nawrocki wcześniej zadeklarował, że aneks zostanie upubliczniony, "jak nie będzie przeciwwskazań prawnych".

Kontekst Aneksu WSI

Kwestia aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych ma długą historię, sięgającą 2007 roku. Wówczas upubliczniono raport tzw. komisji weryfikacyjnej pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza, która badała działalność WSI – służby specjalnej działającej w latach 1991-2006, zlikwidowanej przez rząd PiS jesienią 2006 roku. WSI zarzucano liczne nieprawidłowości, takie jak brak weryfikacji funkcjonariuszy z okresu PRL, tolerowanie szpiegostwa na rzecz Rosji, czy udział w aferach finansowych.

W lutym 2007 roku prezydent Lech Kaczyński upublicznił raport. Jednak w czerwcu 2008 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że choć samo opublikowanie raportu było legalne, to niezgodne z konstytucją było pozbawienie osób wymienionych w raporcie prawa do wysłuchania przez komisję weryfikacyjną, dostępu do akt sprawy oraz odwołania do sądu. TK uznał również za zbyt niejasne kryterium umieszczania w raporcie osób, których "działania wykraczały poza obronność".

W konsekwencji tego wyroku, prezydent Lech Kaczyński nie zdecydował się na publikację gotowego aneksu, argumentując, że "zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami". Podobne stanowisko zajęli kolejni prezydenci: Bronisław Komorowski oraz Andrzej Duda, który stwierdził, że "nie widzi powodów do jego ujawnienia".

W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Włodzimierz Czarzasty:

Sonda
Zgadzasz się z Włodzimierzem Czarzastym?
Express Biedrzyckiej - WSTĘP

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki