- Radosław Sikorski podkreślił strategiczne znaczenie bliskiego partnerstwa między Europą a Stanami Zjednoczonymi, mimo dostrzegalnych różnic między nimi.
- Minister zaapelował, aby Europa "stanęła na własnych nogach" i dążyła do większej samodzielności w obszarze bezpieczeństwa, unikając wyłącznego polegania na USA.
- Polityk zaznaczył, że Europa nie jest przeciwnikiem USA, lecz powinna być ich uzupełnieniem, a współpraca między nimi musi opierać się na wzajemnym zaufaniu, nawet jeśli nie zgadzają się we wszystkim.
Wicepremier Sikorski uczestniczył w tych dyskusjach w ramach trzeciej edycji międzynarodowej konferencji bezpieczeństwa European Union Security Initiative Policy Dialogue (EUSI), której gospodarzem był European University Institute. Wydarzenie to stanowi platformę dla unijnych ekspertów, decydentów i przedstawicieli rządów do analizy strategicznych wyzwań obronnych Europy. Ponadto, polski minister spraw zagranicznych miał w planach udział w nieformalnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich UE, znanym jako format Gymnich, które odbywa się bez formalnych protokołów i służy swobodnej wymianie poglądów.
Podczas swojego wystąpienia, a także w komunikacji za pośrednictwem platformy X, minister Radosław Sikorski zaznaczył, że naturalne rozbieżności między Europą a Stanami Zjednoczonymi nie powinny osłabiać ich strategicznego partnerstwa.
- Europa i Stany Zjednoczone? Owszem, pod pewnymi względami się różnimy i temu nie da się zaprzeczyć. To jednak nie powinno przeszkadzać nam w pozostawaniu bliskimi sojusznikami - stwierdził.
Sikorski przedstawił kilka wytycznych dla skutecznej współpracy. Podkreślił, że Europa nie powinna aspirować do bycia identyczną kopią USA, lecz jednocześnie musi pamiętać, że nie jest przeciwnikiem Stanów Zjednoczonych.
- Wszystkie główne amerykańskie dokumenty strategiczne wskazują jednego głównego przeciwnika. Nie jest nim Europa, ale Chiny - oznajmił.
Apel Radosława Sikorskiego
Radosław Sikorski wyraźnie ostrzegł, że przyszłość Europy wymaga od niej większej samodzielności. Zaznaczył, że kontynent musi "stanąć na własnych nogach" i dążyć do niezależności, unikając wyłącznego polegania na Stanach Zjednoczonych.
- Stany Zjednoczone nie mogą same wytwarzać wszystkiego. Europa musi działać - podkreślał.
Tąpnięcie w rankingu polityków. Nowy sondaż CBOS zaskakuje
Jednocześnie podkreślił, że celem Europy nie jest zastąpienie USA w roli globalnego lidera bezpieczeństwa, lecz uzupełnienie i wzmocnienie wspólnych wysiłków.
W kontekście relacji transatlantyckich, Radosław Sikorski zaapelował o zachowanie wzajemnego spokoju. Argumentował, że obie strony są od siebie zależne i wzajemnie się potrzebują, co powinno skłaniać do współpracy wszędzie tam, gdzie jest to wykonalne dla obopólnych korzyści. Kluczowym elementem tej współpracy, zdaniem ministra, jest zaufanie.
- Nie trzeba zgadzać się we wszystkim, aby ufać sobie w sprawach najważniejszych – podsumował.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Radosław Sikorski: